
Obraz Białegostoku, jaki zazwyczaj przebija się do ogólnopolskich mediów, często jest krzywdzący dla tego miasta. Według statystyk policyjnych, to najbardziej bezpieczne miasto w Polsce. Według rankingu „Guardiana”, w Białymstoku żyje się lepiej niż w jakimkolwiek innym polskim mieście. A jednak coś jest nie tak i mamy na to nowy dowód.
Kilka dni w centrum miasta ktoś zeszpecił mural. Ale nie o zeszpecenie tu chodzi, a o sens. Na ścianie namalowanych jest dwoje ludzi a obok nich napis - cytat z papieża Polaka.
Jan Paweł II
Ktoś zamalował słowo "rasizm" słowem "ŻYD" zmieniając hasło antyrasistowskie w antysemickie. Jak wynika z komentarzy na Facebooku, wandal zrobił to parę dni temu, ale miejskie służby nie zareagowały. Dopiero gdy zdjęcie trafiło do internetu, sprawę zgłoszono Straży Miejskiej. Jednocześnie administracja profilu "Normalny Białystok" zapytała użytkowników, jak wyczyścić ścianę, by nie zniszczyć napisu i nie czekać na reakcję służb.

"Normalny Białystok" to grupa ludzi, którzy walczą o odkłamanie wizerunku miasta i o to, by naprawdę było w nim normalnie.
"Normalny Białystok"
Zdjęcie muralu, w którym słowa papieża przerobiono w antysemickie hasło udostępniło niemal 100 użytkowników Facebooka. I najczęściej pojawia się przy tym komentarz w stylu "W Białymstoku bez zmian".


Należałoby przy tym dodać, że skrzyżowanie ulicy Częstochowskiej i Alei Piłsudskiego, gdzie zdewastowano mural, to teren dawnego getta, jakie Niemcy zorganizowali w Białymstoku w czasie II wojny światowej. Do września 1939 roku w Białymstoku mieszkało około 45 tys. Żydów, stanowili ponad 40 proc. wszystkich mieszkańców miasta. Każdy mieszkaniec Białegostoku powinien wiedzieć, że w getcie w Białymstoku wybuchło zbrojne powstanie i że był to drugi co do wielkości po powstaniu w getcie warszawskim zryw ludności żydowskiej przeciwko Niemcom. Ale najwyraźniej w Białymstoku są osoby, które nie mają szacunku ani dla historii tego miasta, ani dla papieża Jana Pawła II. Szkoda, bo w świat znów idzie przekaz taki, jak zwykle.

W naTemat pisaliśmy już, że Białystok ma co najmniej dwa oblicza, a nazywanie go miastem nazistów i antysemitów jest niesprawiedliwe. Niestety, co jakiś czas dzieje się coś, co pokazuje, że "brunatna siła" jest tam obecna. I sprzyja jej nawet prokuratura, uznając, że "swastyka to symbol szczęścia", a kościół - przygarniając ONR pod swoje skrzydła i pozwalając na pełne nienawiści kazania Jacka Międlara w katedrze.
Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl
