
San Escobar był śmieszny. Teksty o rowerzystach, czy ucieczki przed niewygodnymi pytaniami dziennikarzy, też. Ale w ostatnich dniach wcale już śmiesznie nie jest. Polski minister spraw zagranicznych coraz bardziej ośmiesza się na arenie międzynarodowej. Wystarczyły dwa dni i co mamy? Oskarżył Unię Europejską o fałszerstwo. Nazwał wojny na Bałkanach marginalnymi. To już nawet nie są wpadki. Za ministrem ciągnie się coraz większy wstyd. A wraz z nim, za Polską.
Prezydent Duda jest w Słowenii i zapewnia, jak bardzo będzie wspierał starania Bośni i Hercegowiny o członkostwo w UE i NATO. Słowenia zachwyca się Agatą Dudą, Twitter ugina się od zdjęć uśmiechniętej pary prezydenckiej, Polska drużyna wygrywa w eliminacjach PŚ w Czarnogórze...
Po II wojnie światowej to był największy konflikt zbrojny w Europie XX wieku. Najbardziej krwawy, najdłuższy i najokrutniejszy. 100 tysięcy ofiar, 2 miliony uchodźców, 3 lata walk, zbrodni wojennych, czystek etnicznych, a potem procesów o ludobójstwo, które ciągną się do dziś.
Do dziś na Bałkanach potwornie żywe są rany po tamtych wydarzeniach. Masakra w Srebrenicy miała miejsce niecałe 22 lata temu. W wielu miejscach na budynkach są ślady po kulach, Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni Wojennych w Byłej Jugosławii przez lata ścigał oskarżonych o zbrodnie. Do dziś wielu z nich przebywa jeszcze w celach.
Nie wiem czy Waszczykowski zgłupiał odkąd służy prezesowi, czy miał tak już wcześniej...Jugosławia obrócona w perzynę, czystki etniczne, rozpad państwa, 100, a być może nawet 200 tys ofiar i prawie 2 mln uchodźców, a ślady wojny są widoczne do dzisiaj. Czytaj więcej
FM #Waszczykowski: #Nigeria is #Poland’s important partner in #Africa; we discussed how to take our relations to an even higher level. pic.twitter.com/P4clKdqAgk
— Poland MFA
