
"Chce się wymusić milczenie na nowym arcybiskupie krakowskim pisząc, że "w poniedziałek kolejny raz nadużył swojego stanowiska” wygłaszając taką homilię w tak symbolicznym miejscu, jakim jest Wawel. Woleliby pewnie, żeby kazania tam prawił np. Adam Michnik. Niemniej abp Marek Jędraszewski z pewnością nie ugnie się pod ich dyktatem. Nie ma ku temu zresztą żadnego powodu. Jako biskup Kościoła katolickiego ma właśnie obowiązek głoszenia prawdy.". Czytaj więcej
Ta polityka smoleńska podczas homilii razi zwłaszcza tu, w Krakowie. W mieście, gdzie Kościół zawsze był otwarty, a poprzedni hierarchowie raczej w politykę się nie wikłali. Ale jednocześnie widać było, jak to od zgody kard. Dziwisza na pochówek pary prezydenckiej na Wawelu, wszystko się w Krakowie zmieniło. Jak dotarła tu polityka, której Kraków tak nie chciał. "Po trupach do celu. Konflikt wokół Wawelu powstał, gdy biskupi zawarli z PiS-em układ ws. pogrzebu" – pisała Anna Dryjańska.
Arcybiskup Marek Jędraszewski pojawił się tu w grudniu ubiegłego roku, i to z Łodzi, co już samo w sobie wywołało w mieście ogromne zaskoczenie. Wszyscy myśleli, że metropolitą zostanie ktoś z Krakowa. Za to w Łodzi wielu odetchnęło z ulgą.
W czasach, kiedy wysłannicy śmierci organizują marsze, my gromadzimy się, by przypomnieć o świętości życia. (...) "Ratujmy kobiety"? Przed czym? Przed prawem, które nie będzie pozwalało im na zabijanie własnych dzieci? Przed tym mamy bronić kobiety? (...) To co się dzieje, te czarne marsze, są przerażającą współczesną manifestacją cywilizacji śmierci". Czytaj więcej
"Podczas trwającej 45 minut rozmowy podjęto temat powołanego przez prezydenta Donalda Trumpa religijnego komitetu doradczego, znaczeniu Polonii amerykańskiej i postawy pro-life dla wyniku wyborów w USA oraz działalności Fundacji From the Depths". Czytaj więcej
– Powiem wprost. To był wielki szok, gdy przyjechał do Krakowa. Zastanawiano się też, dlaczego przysłano nam akurat jego – mówi nasz rozmówca. Od razu widać było różnicę. Kraków to Kraków. Rządzi się swoimi prawami. – Macharski, czy Dziwisz byli blisko ludzi. Chodzili, na przykład, po rynku, odpowiadali na pozdrowienia mieszkańców. Jędraszewski tego nie robi. On robi wrażenie bardziej surowego, jakby patrzył z góry – słyszę. Choć jednocześnie słychać,
że to dopiero początki, że trzeba dać mu czas. Podobno widać, na przykład, że z władzami Krakowa, jego współpraca układa się dobrze.