
Twoje statystyczne zakupy wyglądają prawie zawsze tak samo. Idziesz do marketu, który masz pod nosem i sięgasz po to, co zwykle. Produkty, które znasz, sprawdzone zestawy i smaki składają się na twoje menu. Znasz ofertę "swojego" sklepu na pamięć i żyjesz w przekonaniu, że nic ciekawego poza tym, co masz na liście, tam nie ma. Nie wychylasz nosa ze swej zakupowej strefy komfortu, choć miewasz ochotę na kulinarną odmianę. Co więcej, przez miesiące (a może nawet lata?) kupowania wciąż tego samego w tym samym miejscu, nabrałeś przekonania, że nie ma sensu sprawdzić oferty innych marketów. Wszak wszędzie jest to samo. No nie, nie jest.
