
Trwający festiwal w Cannes idzie z duchem czasu - Will Smith tańczy na czerwonym dywanie, panie rezygnują ze szpilek, panuje trochę luźniejsza atmosfera. Ale nie jest na tyle luźna, żeby przyklasnąć wyczynom Dody, która wybrała się na festiwal jako producentka filmowa.
70. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes, przez kilka dni twórcy celebrują X Muzę jak na to miejsce przystało - nawet jeśli przesiąknęło celebrytyzmem. Polskę w tym roku reprezentują takie postaci, jak Lech Wałęsa, Krystyna Janda czy Grażyna Torbicka. Powstaje historyczne zdjęcie naszych twórców, z których możemy być naprawdę dumni. Z drugiej strony mamy tam Dodę, Maffashion i Jessicę Mercedes. Ot, znak czasów.
Nie mogę się doczekać Festiwalu Filmowego w Cannes. Nie mogę się doczekać aż zobaczę czerwony dywan po raz pierwszy na własne oczy, aż zobaczę te kreacje, makijaże gwiazd. Uważam, że L’Oreal to marka z klasą, historią. Taka, która towarzyszy najważniejszym światowym eventom związanym z modą, kulturą i sztuką. Bardzo chcę się także utożsamiać z tymi dziedzinami, dlatego chciałam działać z L’Orealem .



Doda od miesięcy zapowiada, że będzie produkować filmy. O tym, jak widzi się w tak wymagającej branży, udzieliła już dwóch dużych wywiadów. Jeden dla biznesowego działu portalu "Super Expressu".
Moja firma Queen Records produkuje muzykę - jak ostatnią płytę Virgin, płyty koncertowe (np. moja premierowa DVD Riotka TOUR), a teraz również filmy. Od zawsze uwielbiałam kino, do dziś chodzę raz w tygodniu na rożne premiery kinowe, jestem prawdziwą kinomanką.
Jestem przykładem kobiety, która własną ciężką pracą, bez żadnych środowiskowych kontaktów realizowała swoje zawodowe cele i marzenia. Teraz jako producentka filmowa chcę pokazać, że za sukcesem filmu nie musi stać znana twarz, ale utalentowana twarz. Odkąd zaczęłam obserwować film od strony produkcyjnej, bardzo szybko złapałam bakcyla.
W Polsce nagranie szybko zyskało popularność, w kilkanaście godzin wyświetlono je prawie 137 tys. razy. Internauci nie krygują się z mało przychylnymi komentarzami, również pod adresem hostessy. "Czy widzicie, żeby ktoś inny rozmawiał lub robił sobie selfie z obsługą? To nie jest zabawa dożynkowa w Czemesnej ani święto ziemniaka w Zakliczynie.. Tam robi się porządną rekrutację przed taką imprezą. Nie ma tam pracy dla ludzi, którzy będą się ślinić na widok tych wszystkich aktorów i celebrytów"– pisze jeden. "Ta druga zareagowała jak rażona prądem... dziwaczne" – dodaje inny. Doda odpowiada wstawiając, a jakże, selfie z inną, bardziej przyjazną hostessą i podpisuje je tak: "Z pozdrowieniami dla pewnych zazdrośnic. Też żałujemy, że was tu nie ma".

