
Rok temu nikt by nie pomyślał, że modelka słoweńskiego pochodzenia, tak bardzo zmieni życie swojego rodzinnego miasteczka. Wystarczyło jednak pół roku, by tutejszy świat zawirował. Przy wjeździe do Sevnicy stoi billboard, na którym Melania Trump wita przybyszów. W mieście organizowane są wycieczki jej śladem, powstała związana z nią linia "pamiątek", cała Słowenia cieszy się z turystów, którzy ciągną tu jak nigdy. Samych Amerykanów przyjeżdża więcej o ponad 30 procent. Tak robią tu biznes na Pierwszej Damie USA.
REKLAMA
Z urzędu miasta w Sevnicy – miasteczka w Alpach, liczącego 4,5 tysiąca mieszkańców – otrzymaliśmy katalog z souvenirami. Wersja limitowana, o nazwie "Pierwsza Dama". Jest tu i wino, i różnej maści czekolady, praliny, jabłka suszone w czekoladzie, jest też herbata, lekki krem nawilżający, a nawet salami. Wszystkie produkty są związane z Sevnicą, z której pochodzi żona Donalda Trumpa.
Kapcie, tort, burger
Melania Trump, jak nikt inny rozsławiła 2-milionową Słowenię i – jak przyznają mieszkańcy – choć różnie oceniają jej męża, to z niej są dumni. Świetnie też potrafią to wykorzystać w biznesie.
Melania Trump, jak nikt inny rozsławiła 2-milionową Słowenię i – jak przyznają mieszkańcy – choć różnie oceniają jej męża, to z niej są dumni. Świetnie też potrafią to wykorzystać w biznesie.
I tak, w Sevnicy można zjeść deser o nazwie Melanija, jest także tort o tej nazwie, a nawet "prezydencki" burger z serem na wierzchu a'la włosy Trumpa, nie mówiąc o kapciach nazwanych "Biały Dom". To produkt lokalnego producenta obuwia – kapcie eleganckie, z pomponem i odpowiednim nadrukiem, które podobno przesłano też pani Trump do Waszyngtonu. "Ależ piękne!", "Chciałabym odwiedzić Sevnicę!", "Kupiłam takie kapcie podczas mojego pobytu, wspaniały kraj" – zachwycają się internauci na Facebooku. Widać, że ci, którzy w Sevnicy jeszcze nie byli, autentycznie bardzo chcą tu przyjechać.
Według oficjalnych danych w ciągu ostatnich miesięcy, z powodu Melanii Trump, znacznie wzrosła liczba turystów w tym mieście, głównie Amerykanów, ale też więcej o ponad 20 procent przybywa tu samych Słoweńców.
Teraz hitem potica – dzięki papieżowi
To, jakie szaleństwo wokół Melanie Trump tu panuje, niech świadczy niedawna wizyta państwa Trumpów w Watykanie. Wystarczyło, że papież Franciszek zapytał, czy karmi swojego męża "poticą", a ona się roześmiała. Tradycyjne, słoweńskie ciasto drożdżowe, natychmiast zyskało międzynarodowy rozgłos – jak żadne inne słoweńskie danie, być może nawet w historii tego kraju. Zagraniczne media obiegły przepisy, zdjęcia, nawet instrukcje, jak wymawiać to słowo (w pierwszej chwili świat zrozumiał, że chodzi o pizzę). Efekt? W ciągu kilku dni Słowenia ogłosiła, że rozpocznie proces ochrony prawnej swojego tradycyjnego dania, które do tej pory nie było poza Słowenią znane, a teraz stało się hitem.
To, jakie szaleństwo wokół Melanie Trump tu panuje, niech świadczy niedawna wizyta państwa Trumpów w Watykanie. Wystarczyło, że papież Franciszek zapytał, czy karmi swojego męża "poticą", a ona się roześmiała. Tradycyjne, słoweńskie ciasto drożdżowe, natychmiast zyskało międzynarodowy rozgłos – jak żadne inne słoweńskie danie, być może nawet w historii tego kraju. Zagraniczne media obiegły przepisy, zdjęcia, nawet instrukcje, jak wymawiać to słowo (w pierwszej chwili świat zrozumiał, że chodzi o pizzę). Efekt? W ciągu kilku dni Słowenia ogłosiła, że rozpocznie proces ochrony prawnej swojego tradycyjnego dania, które do tej pory nie było poza Słowenią znane, a teraz stało się hitem.
Dobre miejsce na ślub.
W Sevnicy odbywają się też wycieczki śladem Melanii. Pojawiają się nawet zachęty do zawierania ślubów w rodzinnym mieście pierwszej damy USA, na zamku, w pięknej scenerii. W mieście, o którym wcześniej nawet nie wszyscy Słoweńcy słyszeli. Tutaj pisaliśmy o tym więcej.
W Sevnicy odbywają się też wycieczki śladem Melanii. Pojawiają się nawet zachęty do zawierania ślubów w rodzinnym mieście pierwszej damy USA, na zamku, w pięknej scenerii. W mieście, o którym wcześniej nawet nie wszyscy Słoweńcy słyszeli. Tutaj pisaliśmy o tym więcej.
Jak nic Sevnica, ale też cała Słowenia, przeżywa dziś wielki boom. W Polsce moglibyśmy to porównać chyba jedynie tylko do Wadowic i Sandomierza. W tym drugim mieście od lat organizowane są wycieczki śladami Ojca Mateusza i wciąż nie brak chętnych. Tu pisaliśmy o tym, jak w Sandomierzu nawet nie chcą o tym myśleć, co by było gdyby "Ojciec Mateusz” nagle zniknął z telewizji. To najważniejszy czynnik, który wciąż przyciąga turystów do Sandomierza. Choć to zupełnie nie ta skala, ale z podobnym efektem, jak Melania Trump do Słowenii.
