Jarosław Kaczyński był bardzo zadowolony w trakcie wczorajszej miesięcznicy smoleńskiej.
Jarosław Kaczyński był bardzo zadowolony w trakcie wczorajszej miesięcznicy smoleńskiej. Fot. Twitter.com / @PSzubartowicz

Politycy PiS do znudzenia przekonują, że w trakcie każdej kolejnej miesięcznicy smoleńskiej mamy do czynienia z "aktem religijnym", który protestujący próbują zakłócić. Pytanie więc, jak teraz będą tłumaczone te szerokie uśmiechy z poniedziałkowego wieczora.

REKLAMA
Zadowolony prezes Jarosław Kaczyński, promieniejąca Beata Mazurek, a w drugim rzędzie uśmiechnięty od ucha do ucha Dominik Tarczyński. Tak w trakcie 87. miesięcznicy wyglądali prominentni politycy Prawa i Sprawiedliwości.
"Typowe zgromadzenie modlitewne" – napisał z przekąsem na Twitterze Przemysław Szubartowicz.
Taka postawa nie ma nic wspólnego ani z aktem religijnym, ani z pamięcią o zmarłych w katastrofie smoleńskiej. Radość polityków mogła być prędzej związana choćby z dobrymi dla PiS wynikami sondażów – bo o konsolidowanie własnych wyborców tak naprawdę chodzi każdego dziesiątego dnia miesiąca.
Przypomnijmy, że w trakcie poniedziałkowej miesięcznicy, poza nielicznymi incydentami, było spokojnie, ponieważ manifestujący, którzy tłumnie zebrali się na placu Zamkowym, w ostatniej chwili opuścili go. Setki policjantów sprowadzonych do ochrony miesięcznicy nie miało więc wiele pracy.