
John McCain to polityk - legenda. W 2008 roku był kandydatem Partii Republikańskiej na prezydenta USA. Znany jest z tego, że bezlitośnie ocenia przywódców tych państw, które z demokracją są na bakier. No i Polska – jak uznał – znalazła się na jego liście.
"Polski Senat zatwierdził prawo, które daje politykom wpływ na wymiar sprawiedliwości. To jeden krok wstecz dla demokracji" – ocenił na Twitterze McCain tuż po nocnym głosowaniu w Izbie Wyższej.
McCain pokazał po raz kolejny, że bacznie śledzi to, co dzieje się nad Wisłą. W lutym 2016 roku, wraz z dwójką innych amerykańskich senatorów, napisał list do premier Beaty Szydło w reakcji na przeprowadzane wówczas zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych.
Premier Szydło odpowiedziała wówczas amerykańskim senatorom, że nie godzi się na "pouczanie i narzucanie działań" i "ze zdziwieniem" przyjęła ich argumentację.
Dziś też w Warszawie zapanowało "zaskoczenie" – tak MSZ skomentował krytyczny dla "dobrej zmiany" komunikat amerykańskiego Departamentu Stanu w sprawie "reform" wprowadzanych w polskim sądownictwie.
