
Gorąca dyskusja w Sejmie wokół książki Tomasza Piątka na temat powiązań Antoniego Macierewicza z rosyjskimi służbami, które w swojej głośnej książce opisał Tomasz Piątek. Komisja obrony narodowej w Sejmie odrzuciła wniosek posłów PO domagających się od premier Beaty Szydło wyjaśnień w tej sprawie. Ale Platforma nie składa broni.
REKLAMA
– Chodzi o doniesienia medialne o bardzo niebezpiecznych - z punktu widzenia Polski - powiązaniach szefa MON z rosyjskimi służbami. Domagamy się od pani premier pilnych wyjaśnień i zawieszenia w obowiązkach służbowych Antoniego Macierewicza – powiedziała posłanka PO Bożena Kamińska. Przypomniała, że zarzuty wobec szefa MON pojawiły się też w zagranicznej prasie. np. we "Frankfurter Allgemeine Zeintung” i "The Guardian”. 
– Nie wolno tej sprawy tak zostawić, ponieważ premier nie odniosła się do zarzutów wobec Macierewicza – stwierdził Paweł Suski z PO. – Macierewicz nie zdecydował się złożyć pozwu przeciwko autorowi, tylko zawiadomił prokuraturę. Może boi się, że w sądzie przegrałby tę sprawę – oceniał inny poseł Platformy Marcin Kierwiński. Jego zdaniem zarzuty w książce Tomasz Piątka są poważne. – Czego się boicie, skoro nie można się doprosić odpowiedzi od MON ws. powiązań Macierewicza z panem D'Amato? To wy robicie wszystko, żeby ta sprawa była tematem rozmów wśród ludzi na ulicy. Czy SKW sprawdziło informacje w tej książce? – pytał Kierwiński.
– To insynuacje, kłamstwa. Goebbels mógłby się uczyć od tych, którzy je rozpowszechniają – grzmiał wiceszef MON Bartosz Kownacki, który stanął w obronie Macierewicza.
Dezyderat Platformy Obywatelskiej w sprawie rzekomych powiązań szefa MON wpłynął do komisji obrony narodowej 12 września. W środę po godzinnej debacie został przez większość członków komisji odrzucony. Platforma oczekuje, że premier Beata Szydło natychmiast "przynajmniej urlopuje" szefa MON, pisała też do prezydenta z prośbą o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tej sprawie.
źródło: WP.pl
