Kompletna klęska organów państwa po tragicznej w skutkach nawałnicy nie przeszkodziła w nagrodzeniu wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha.
Kompletna klęska organów państwa po tragicznej w skutkach nawałnicy nie przeszkodziła w nagrodzeniu wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. Fot. Jan Rusek/Agencja Gazeta

Pieniądze na nagrody wciąż płyną szerokim strumieniem do członków administracji rządowej. Tym razem ujawniono, że "za skuteczną pracę" pieniądze podatników wpadły do także do kieszeni wojewodów i ich zastępców. Nagrodę dostał nawet wojewoda pomorski Dariusz Drelich, który nie dał rady ze skutkami sierpniowej nawałnicy i na początku kataklizmu wyśmiał proszących o pomoc.

REKLAMA
Rządowego rozdawnictwa ciąg dalszy. Jak podaje radiostacja RMF FM, tym razem wysokie nagrody dostali wojewodowie i ich zastępcy, będący przedstawicielami rządu w terenie. Jak się okazuje, ich praca w 2017 roku była dla "dobrej zmiany" na tyle dobra, że jeszcze poprzednia premier Beata Szydło podpisała decyzję o ich sowitym nagrodzeniu. Nagrody wahają się od 15 tys. (wojewoda zachodniopomorski) do 25 tys. zł (wojewoda kujawsko-pomorski). Nagrody dla wicewojewodów były o kilka tysięcy złotych niższe.
Jednak to nie koniec. Za pracę w 2017 roku nagrodzeni zostali także Dariusz Drelich i Mariusz Łuczyk – wojewoda i wicewojewoda pomorski. A przypomnijmy, że wszelkie instytucje i organy szczebla ogólnokrajowego poniosły sromotną klęskę w starciu z sierpniową nawałnicą na Pomorzu i jej skutkami, których nie udało się uprzątnąć do dzisiaj. Dariusz Drelich dostał za to 15 tys. zł nagrody, jego zastępca o 2 tys. zł mniej.
To nie pierwsze nagrody, jakie władza rozdała swoim urzędnikom. Dodatkowe pieniądze dostali szefowie resortów, wiceministrowie, prokuratorzy oraz urzędnicy niższych szczebli ministerstw.
źródło: RMF FM