Podkomisja Antoniego Macierewicza ma opublikować raport cząstkowy w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Podkomisja Antoniego Macierewicza ma opublikować raport cząstkowy w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Od katastrofy smoleńskiej minęło już osiem lat. I choć Jarosław Kaczyński podczas kolejnych miesięcznic przekonywał, że jesteśmy coraz bliżej prawdy w sprawie jej przyczyn, to nawet on ostatnio złamał wiarę fanów teorii o zamachu. Stwierdził, że wyjaśnianie może potrwać wiele lat. W najnowszym sondażu Polacy także jasno wyrazili się na temat przyczyn wypadku.

REKLAMA
Zdaniem większości ankietowanych przez Pollster (badanie dla "Super Expressu") do zamachu w Smoleńsku nie doszło. Sądzi tak 57 proc. repsondentów, podczas gdy przeciwnego zdania jest zaledwie co piąty. 23 proc. ankietowanych Polaków nie wie, czy doszło do zamachu.
Według najnowszych informacji ma jednak dojść do publikacji raportu cząstkowego ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej, choć nie – jak zapowiadano wcześniej – raportu końcowego. Członkowie podkomisji smoleńskiej pod przywództwem Antoniego Macierewicza są pewni, że w prezydenckim Tu-154 M doszło do wybuchu i to właśnie ma znaleźć się – według informacji RMF FM – w opublikowanym 10 kwietnia 2018 r. raporcie podkomisji.
Wcześniej "ekspert" Podkomisji Smoleńskiej Frank Taylor stwierdził – bez zapoznania się z materiałem dowodowym, jedynie na podstawie referatów członków komisji – że na pokładzie tupolewa doszło do serii wybuchów. Bardzo negatywnie o pracy podkomisji Antoniego Macierewicza wypowiadał się nawet bliski Prawu i Sprawiedliwości tygodnik braci Karnowskich, "Sieci". Macierewicz "ujawnił" ostatnio miasto, w którym – jego zdaniem – pół roku przed katastrofą podłożono bombę w prezydenckim samolocie.
źródło: "Super Express"