Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński twierdzi, że ewentualne wotum nieufności wobec rządu, które miałby zgłosić Ruch Palikota to efekt wewnętrznych ustaleń w gabinecie premiera. Według Kaczyńskiego, Donald Tusk chce tym wybiegiem wyprzedzić opozycję, która od jakiegoś czasu planowała wystąpić ze swoich wnioskiem.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński w kolejnym wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" obnaża mechanizmy, które według niego doprowadziły do pomysłu wotum nieufności wobec rządu, które zapowiedział Ruch Palikota. Prezes PiS wyjaśnia, że jest to działanie dokładnie zaplanowane przez Donalda Tuska i Platformę Obywatelską.
Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba było dwa razy razy powtarzać, że afera taśmowa w PSL to dla nich doskonała okazja do ataku na koalicjantów. PiS przygotowuje się do złożenia wotum nieufności na jesieni. Plany PiS-owi pomieszał trochę Janusz Palikot, który już teraz zapowiedział swoje wotum nieufności. Jarosław Kaczyński ma na ten pomysł swoją teorię i tłumaczy, że jest to po prostu chęć zneuatralizowania jesiennego pomysłu PiS. Co ciekawe, również na jesieni Donald Tusk zapowiadał "nowe otwarcie" rządu.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS

Sądzę, że ten pomysł powstał w gabinecie Tuska, tak jak Ruch Palikota. To pomysł na tzw. kontrminę. Widocznie doszło do nich, że PiS chce na jesieni przeprowadzić poważną inicjatywę z wotum nieufności wobec rządu i chcą to uprzedzić. Tu się zbiegło kilka interesów. Palikot chce zaistnieć, bo jest w coraz gorszej sytuacji, Tusk ma interes w tym, by zgłoszone na poważnie wotum nieufności na jesieni straciło trochę mocy. Było „kolejnym”. CZYTAJ WIĘCEJ


źródło: "Gazeta Polska Codziennie"

Wydawać by się mogło, że skoro obie partie mają wspólne interesy to PiS poprze wniosek Ruchu Palikota. Takie założenie Kaczyński jednak wyklucza, tłumacząc, że w Polsce nie może zacząć rządzić lewica z poparciem PiS-u.
W wywiadzie tradycyjnie już nie zabrakło katastrofy smoleńskiej. Dziennikarze dopytywali prezesa PiS, czy takie zabiegi polityczne, jak afera taśmowa lub ewentualne wotum nieufności nie są przykrywką dla sprawy zeznań w sprawie śledztwa smoleńskiego.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS

To są niewątpliwie sprawy istotne – i faktycznie rząd chce upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu. Ale proszę pamiętać, że do części opinii publicznej te sprawy nie docierają. Przecież jest to całkowicie blokowane przez media głównego nurtu. (…) Sprawa zeznań w sprawie Smoleńska jak i taśm PSL-u jest zupełnie kompromitująca dla obozu władzy. W żadnym normalnym kraju tacy ludzie jak dzisiejsza elita PO nie mogliby przetrwać na szczycie państwa dłużej niż trzy dni.


źródłó: "Gazeta Polska Codziennie"

Cały wywiad z Jarosławem Kaczyńskim przeczytasz w "Gazecie Polskiej Codziennie".