Morawiecka znów w politycznej grze? Ta plotka zelektryzowała cały powiat

Anna Morawiecka na konwencji PiS we Wrocławiu obok europosła Ryszarda Czarneckiego.
Anna Morawiecka na konwencji PiS we Wrocławiu obok europosła Ryszarda Czarneckiego. Fot. Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta
W wyborach na burmistrza Obornik Śląskich siostra premiera odpadła w pierwszej turze. Choć mogła liczyć na ogromne wsparcie najwyższych czynników rządowych i partyjnych, uzyskała zaledwie niespełna 30 proc. głosów. To jednak nie oznacza, że Anna Morawiecka znika z lokalnej polityki. Choć sama zainteresowana w rozmowie z naTemat zaprzeczyła pojawiającym się plotkom.

Z centrum Wrocławia do 9-tysięcznych Obornik Śląskich w powiecie trzebnickim jedzie się zaledwie pół godziny. Anna Morawiecka nie mieszka w samych Obornikach, lecz w pobliskiej wsi Golędzinów, jeszcze bliżej Wrocławia.

Siostra szefa rządu obecnie jest zastępcą dyrektora Wrocławskiego Domu Literatury oraz od lat szefową wrocławskich Targów Dobrych Książek. Z Golędzinowa do pracy w Urzędzie Miasta w Obornikach Śląskich miałaby o wiele bliżej niż do Wrocławia – tę trasę pokonuje się zaledwie w parę minut. Ale mieszkańcy Obornik nie dali jej takiej szansy.

Most od brata
Nie pomogła złożona przez Mateusza Morawieckiego obietnica budowy mostu na Odrze z gminy Oborniki do sąsiedniej Miękini. Deklaracja premiera padła jeszcze przed tym, zanim jego siostra oficjalnie potwierdziła, że zamierza się ubiegać o fotel burmistrza w Obornikach. Obecne władze gminy przedstawiały długą listę argumentów, dlaczego ta inwestycja nie ma sensu.

Finał był taki, że mieszkańcy ponownie zaufali dotychczasowemu burmistrzowi. Arkadiusz Poprawa, kandydat Koalicji Obywatelskiej, już w pierwszej turze pokonał Annę Morawiecką, zdobywając niemal 70 proc. głosów.
Jest taki plan
I wydawało się, że to będzie koniec samorządowej kariery siostry premiera, ale... wcale tak być nie musi.


"Projekt Morawiecka" – o tym coraz głośniej mówi się wśród samorządowców w powiecie trzebnickim. Anna Morawiecka miałaby bowiem zostać tutaj starostą (z Golędzinowa do Trzebnicy jedzie się kilkanaście minut). Autorem projektu miałby być burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, który wprawdzie w radzie miasta zachował pełnię władzy (na 21 mandatów, komitet Długozimy zdobył 13), ale w powiecie utracił.

W poprzedniej kadencji sesje rady powiatu trzebnickiego wielokrotnie były areną karczemnych awantur. Zaczęło się już na samym początku, przy wyborze starosty. PO wraz z koalicjantami miała 11 głosów, polityczni przeciwnicy 10. Wydawało się, że powinien zwyciężyć dotychczasowy starosta z Platformy, ale wynik zaskoczył samorządowców: wygrał Waldemar Wysocki z PiS.

Nieustanne kłótnie
– Zaczęło się od oszustwa ze strony koalicjanta z PSL-u, który zagłosował na kandydata PiS-u. Ta osoba nawet pokazywała nam, że zagłosowała na starostę z PO, ale potem to zamazała i wrzuciła do urny już inny głos. Prokuratura nie uznała tego za oszustwo – opowiadał nam były już radny Platformy w powiecie trzebnickim Daniel Sułkowski.

Później przez pewien czas w starostwie istniała dwuwładza – radni PO pod nieobecność radnych PiS unieważnili wybór pisowskiego starosty Waldemara Wysockiego i wybrali własnego. Problem uciął wojewoda, unieważniając uchwały przyjęte głosami samorządowców z PO. Sytuacji to jednak nie uspokoiło.
Najmocniej zawrzało, gdy radni PiS uchwalili 100-procentową podwyżkę pensji starosty Wysockiego (później mu ją obniżono).

Rozłam w PiS
Przyszedł jednak moment, że wewnątrz trzebnickiego PiS wybuchł konflikt, w którym wyciągnięto m.in. PZPR-owską przeszłość Waldemara Wysockiego. Skończyło się to tym, że starosta z PiS-u w wyborach do powiatu nie wystartował z list partii Jarosława Kaczyńskiego, lecz z komitetu burmistrza Marka Długozimy. I choć był jedynką na liście, nie wywalczył mandatu.

Dziękuję Wszystkim tym, którzy oddali na mnie Swój głos. Niestety nie udało się.

Opublikowany przez Waldemar Wysocki Czwartek, 25 października 2018
Po październikowych wyborach w trzebnickiej Radzie Powiatu układ sił jest niemal identyczny, jak do tej pory. Koalicja Obywatelska wywalczyła 8 mandatów i wraz z powiązanym z PSL-em komitetem Wspólnota Samorządowo-Ludowa (3 mandaty) razem mają 11 radnych.

Kuszenie radnych
Komitet Marka Długozimy Skuteczni Dla Rozwoju uzyskał w Radzie Powiatu 6 mandatów, zaś Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło do rady 4 radnych – razem 10. Zaledwie o jednego radnego mniej niż konkurenci. I choć Koalicja Obywatelska z Ludowcami już formalnie zawarła koalicję - jak opowiada mi jeden z samorządowców - przedstawiciele komitetu burmistrza Długozimy prowadzą starania, by zachować wpływy w starostwie.

Nowa koalicja w Radzie Powiatu Trzebnickiego. A w niej 8. radnych Kandydaci Koalicji Obywatelskiej do Rady Powiatu Trzebnickiego i 3. Wspólnoty Samorządowo-Ludowej.

Opublikowany przez Kandydaci Koalicji Obywatelskiej do Rady Powiatu Trzebnickiego Wtorek, 30 października 2018
– Nasi radni otrzymują pewne nieformalne propozycje – przyznaje jeden z samorządowców. Jego zdaniem, nikt nie powinien się złamać. Przed tygodniem wszyscy razem pstryknęli sobie zdjęcie, które było przypieczętowanej zawartej koalicji.

– Wydaje mi się, że nikt nie będzie chciał, żeby go nazywano zdrajcą. Ale któż to wie, różne rzeczy się dzieją – przyznaje, wskazując na sytuację w niedalekim Bolesławcu, gdzie założyciel PO w mieście zdecydował się na koalicję z PiS-em, bez jakichkolwiek uzgodnień i wbrew woli partyjnej centrali.

Jeśli góra w PiS tak postanowi
Zdaniem innego samorządowca, w PiS raczej mało kto byłby chętny na koalicję z komitetem Długozimy, bo doświadczenia z ubiegłej kadencji są niezbyt dobre. W czasie kampanii ktoś rozsiewał nawet plotki, że Marek Długozima jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, co wzburzyło lokalnych działaczy.

Drodzy mieszkańcy gminy Trzebnica! Prosimy o udostępnianie poniższego komunikatu!

Opublikowany przez Prawo i Sprawiedliwość - Powiat Trzebnicki Poniedziałek, 17 września 2018
I to stąd miałby się wziąć "Projekt Morawiecka". Gdyby to siostra samego premiera miała zostać starostą trzebnickim, lokalni radni PiS nie mieliby nic do powiedzenia i musieliby ją poprzeć, zaś koalicja miałaby błogosławieństwo z samej góry.

Siostra premiera zaprzecza
Sama Anna Morawiecka pojawiających się plotek komentować nie chce. – Proszę o to pytać tam, gdzie się te plotki pojawiają – stwierdziła w rozmowie z naTemat. Dopytywana, ucięła: "nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia". Powiedziała, że wciąż pracuje we Wrocławskim Domu Literatury i nie wie nic o tym, aby miało się to zmienić.

Z pytaniami o to, czy Anna Morawiecka miałaby być kandydatką na starostę trzebnickiego oraz o próby zawiązania w powiecie nowej koalicji, zwróciliśmy się też do burmistrza Marka Długozimy. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Przez ostatnie cztery lata w radzie podwrocławskiego powiatu trzebnickiego miało miejsce wiele wydarzeń, które trafiły na czołówki mediów ogólnopolskich. Czy w tej kadencji uda się tego uniknąć? Układ sił wybranych w wyborach samorządowych wskazuje, że może nie być łatwo. I że o powiecie trzebnickim znów nieraz usłyszymy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...