
Po roku pod rządami Antoniego Macierewicza gen. Mirosław Różański złożył wniosek o zwolnienie go ze służby wojskowej. Niedługo potem przeszedł w stan spoczynku i od tej pory w komentarzach nie szczędzi uszczypliwości wobec decyzji obozu "dobrej zmiany". Były szef MON nie pozostał dłużny. W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Macierewicz ujawnił, jakie ma zastrzeżenia do gen. Różańskiego.
Na początek odrobinę historii sprzed zaledwie paru lat. Gen. Mirosław Różański na stanowisko Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych został mianowany tuż przed "dobrą zmianą" – w czerwcu 2015 r. na to stanowisko mianował go prezydent Bronisław Komorowski. O zwolnienie ze służby wojskowej generał poprosił w grudniu 2016 r. Zmiana na stanowisku DG RSZ została dokonana w lutym 2017.
W pierwszych wywiadach po odejściu ze służby gen. Różański był bezlitosny wobec autorów złych zmian w armii. – Powołano na wysokie stanowiska ludzi do tego nieprzygotowanych, a to jest niebezpieczne i niestety zaprocentuje w najbliższych latach – alarmował i przepraszał Polaków za tych wojskowych, którzy wykazali się uległością wobec ministra Macierewicza i jego przybocznego Bartłomieja Misiewicza.
W wywiadzie dla poniedziałkowego wydania "Dziennika Gazety Prawnej" Macierewicz Różańskiemu nie pozostaje dłużny. Były szef MON nie kryje swej negatywnej oceny generała. Wśród zarzutów pada to, że Różański był przeciwnikiem Wojsk Obrony Terytorialnej i że "formułował opcję, którą trzeba nazwać geopolityczną opcją rosyjską". Zarzut główny zaś to - jak twierdzi Macierewicz - brak kompetencji.
Mocno zaskakująca jest jednak argumentacja – skąd Macierewicz powziął to przekonanie, że generał nie ma odpowiedniej wiedzy. Były szef MON w rozmowie z Maciejem Miłoszem powołuje się na nagranie z... Przystanku Woodstock Jurka Owsiaka.
Antoni Macierewicz
Gen. Różański na Twitterze w kilku żołnierskich słowach odniósł się do niektórych zarzutów Antoniego Macierewicza, jakie padają w wywiadzie.
źródło: dziennik.pl
