PiS wyciąga wnioski z afer związanych z lotami marszałków oraz premiera.
PiS wyciąga wnioski z afer związanych z lotami marszałków oraz premiera. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość chce ustawą zamknąć dostęp do informacji na temat lotów najważniejszych osób w państwie – podaje "Rzeczpospolita". Oficjalnie chodzi o względy bezpieczeństwa, ale gołym okiem widać, że to na rękę politykom "dobrej zmiany", zwłaszcza po aferach z lotami marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera Mateusza Morawieckiego.

REKLAMA
W czwartek w wykazie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy autorstwa Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Premiera, który zmienia zasady nadzoru i organizowania lotów z najważniejszymi osobami w państwie. To efekt afery z nadużywaniem przez premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu rządowych samolotów i śmigłowców.
Nowa ustawa zakazuje im bowiem, według informacji "Rzeczpospolitej", latania poza misją oficjalną. Kontrolę nad lotami VIP-ów będzie miała KPRM, nie tak jak dotychczas, kiedy każda kancelaria dysponowała swoimi limitami lotów, z których mogła korzystać bez nadzoru.
Ale Dworczyk zostawia pewną furtkę dla naginaczy przepisów odnośnie jawności danych na temat lotów. Ustawa umożliwi bowiem – na wniosek szefów kancelarii Sejmu i Senatu lub ministra obrony – utajnienie danego przelotu "ze względu na ważny interes państwa lub bezpieczeństwo osoby".
Przypomnijmy, że w wyniku afery z lotami o statusie HEAD posadę marszałka Sejmu stracił Marek Kuchciński. Zastąpiła go Elżbieta Witek.
źródło: "Rzeczpospolita"