
Po wyborach do Parlamentu Europejskiego zniknęła niemal zupełnie. Jednak środowisko szkolne i rodzicielskie, "wdzięczne" za jej wkład w edukację, raczej o niej nie zapomniało. Wręcz przeciwnie. Wraz z początkim roku szkolnego na pewno wspominano ją w niejednej rodzinie. Co robi dziś Anna Zalewska? Może strach się bać, bo właśnie zapowiedziała, że w Brukseli będzie aktywnie działać.
REKLAMA
Zostawiła Ministerstwo Edukacji w najgorszym momencie swojej reformy. Porzuciła resort, gdy podwójny rocznik musiał zmierzyć się z szaloną rekrutacją do liceów, a potem zderzyć się ze ściskiem na korytarzach, przeładowanymi planami lekcji, nawet brakiem ławek w salach.
Anna Zalewska udała się do Brukseli, w powszechnym odbiorze "uciekła" i jest tam, przynajmniej teoretycznie, już od maja. "Moje 9 letnie dziecko od tygodnia nie je obiadów w szkole, ponieważ kolejka na długiej przerwie jest tak duża, że nie ma możliwość aby otrzymać obiad, zjeść i zdążyć na lekcje. Dziękuję Pani @Anna Zalewska" – do dziś rodzice dzielą się swoją wściekłością w internecie.
Bez pytań o reformę oświaty
Ciekawi jesteście co robi dziś była minister edukacji i jak radzi sobie w Brukseli? – Myślę, że często będziecie państwo mnie widzieć i słyszeć – zapowiedziała na antenie lokalnego radia z Nysy. Był to chyba pierwszy wywiad, jakiego udzieliła po wyjeździe do PE. Ale ani razu nie padło w nim słowo "edukacja". Nie było ani jednego pytania o to. "Dlaczego nie zapytał pan o reformę oświaty?" – pisali potem w komentarzach oburzeni słuchacze.
Ciekawi jesteście co robi dziś była minister edukacji i jak radzi sobie w Brukseli? – Myślę, że często będziecie państwo mnie widzieć i słyszeć – zapowiedziała na antenie lokalnego radia z Nysy. Był to chyba pierwszy wywiad, jakiego udzieliła po wyjeździe do PE. Ale ani razu nie padło w nim słowo "edukacja". Nie było ani jednego pytania o to. "Dlaczego nie zapytał pan o reformę oświaty?" – pisali potem w komentarzach oburzeni słuchacze.
Po kilku godzinach, gdy weszłam na profil radia, komentarzy już nie było. Za to z nagrania płynęła sama słodycz.
– Ja staram się dotrzymywać obietnic – mówiła w rozmowie Zalewska. W ten sposób odniosła się do biura poselskiego, które właśnie otworzyła w Nysie. – To wynika z całej filozofii przybliżania UE obywatelom Europy. Bo wszędzie słyszymy, że Europa sobie, a obywatele sobie. Chcę, żeby mieszkańcy Opolszczyzny mieli wpływ na to, co się dzieje w Europie – tłumaczyła.
Zapowiedziała, że będzie bywała na Opolszczyźnie. A także, że swoje biura poselskie chce lokalizować w Polsce powiatowej. – Po to, żeby mieszkańcy czuli, że europoseł to nie emerytura, to nie jest wyjazd do Brukseli, ale praca na rzecz obywateli – mówiła. W Nysie ma być jej centrum dowodzenia na Opolszczyznę. To zapewne istotna informacja, gdyż sam prowadzący wywiad zaznaczył, że region nyski stał się bastionem PiS.
Z biskupami na dożynkach
Do tej pory, po wyborach do PE, Anny Zalewskiej raczej nie było widać. Na forum ogólnopolskim jakby zapadła się pod ziemię. Jej profil na Facebooku też milczał od czerwca. Jedynie lokalne media z jej rodzinnych stron na Dolnym Śląsku donosiły od końca sierpnia o udziale Zalewskiej w dożynkach. Jeden z nich sam jednak zwrócił uwagę,że była minister dawno nie była widziana na lokalnych wydarzeniach.
Do tej pory, po wyborach do PE, Anny Zalewskiej raczej nie było widać. Na forum ogólnopolskim jakby zapadła się pod ziemię. Jej profil na Facebooku też milczał od czerwca. Jedynie lokalne media z jej rodzinnych stron na Dolnym Śląsku donosiły od końca sierpnia o udziale Zalewskiej w dożynkach. Jeden z nich sam jednak zwrócił uwagę,że była minister dawno nie była widziana na lokalnych wydarzeniach.
Ale jak już się pojawiła, to z rozmachem, w towarzystwie biskupów i kardynałów niemal na każdym zdjęciu. "W chłopie żyje i odradza się naród, z niego czerpie swą siłę państwo. On najwiecej daje, najmniej wymaga. Bez niego nie ma i nie może być zdrowego narodu i silnego państwa” – od tego wpisu 22 września, z okazji dożynek, zainaugurowała też swój powrót na FB.
I właśnie wtedy coś zaczęło się dziać.
"Będziemy pilnować"
Wiadomo, że Anna Zalewska nie będzie zajmowała się w PE edukacją, choć to wskazywałaby logika. Postawiła na środowisko. W lipcu zapisała się do Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności.
Wiadomo, że Anna Zalewska nie będzie zajmowała się w PE edukacją, choć to wskazywałaby logika. Postawiła na środowisko. W lipcu zapisała się do Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności.
"Znana negacjonistka zmian klimatycznych, która skutecznie zwalczyła praktycznie całą branżę energii wiatrowej w Polsce" – pisał o niej Konrad Bagiński w INNPoland.
Wygląda na to, że właśnie ona znajdzie się na pierwszej linii nowego, klimatycznego frontu. Bo nadzór nad komisją będzie sprawował największy unijny wróg PiS, wiceszef KE Frans Timmermans. PiS tak walczył, by nie został szefem całej komisji, że chyba nikt takiego scenariusza na Nowogrodzkiej nie przewidział.
– Myślę, że często będziecie państwo mnie widzieć i słyszeć, i w radiu, i w telewizji. Nie raz będziemy pewnie bardzo poważnie dyskutować nad rozwiązaniami, które niekoniecznie będą służyć Polsce. A będziemy pilnować, żeby do takich nie dochodziło – zapowiedziała Zalewska w nyskim radiu, właśnie w kontekście Timmermansa.
I już zapowiada się ciekawie.
