
Celebryci uwielbiają błyszczeć na czerwonym dywanie albo zachwycać z nowej okładki kolorowego czasopisma. Może jednak to nie zwykła próżność, ale wręcz potrzeba, niemal uzależnienie. O mechanizmach celebrytyzmu i różnicach między poszczególnymi typami gwiazd rozmawiamy z dr. Jackiem Santorskim.
Pierwszy to "ludzie, którzy są kimś i pozwalają się fotografować". To osoby, które wnoszą coś wartościowego do życia publicznego, sztuki, biznesu, robią to konsekwentnie i mają w swojej dziedzinie zasługi. Są autorytetami, które przy okazji są też fotogeniczne i media je lubią.
Trzeba wiedzieć, że tabloidy oddychają tym, że naprzemiennie idealizują i dewaluują, wynoszą na piedestał i detronizują, tak jak osoba z zaburzeniami "borderline", jeśli dziś już mamy być przy klinicznych etykietach.
niektórzy, szczególnie "znani z tego, że są znani", mają tak "naturalny" narcyzm, że grają celebrytów nawet w domu. Więc przed kamerami czy obiektywami aparatów zachowują się tak samo. Ten wymóg mediów im nie zaszkodzi, bo nie mogą stracić wartości, której i tak nie mają, czyli poczucia NAPRAWDĘ bycia kimś.

