
Pierwszy raz wygrał wybory w 2015 roku, dokładnie wtedy, gdy Prawo i Sprawiedliwość w Polsce. W obu krajach głosowanie odbyło się w październiku, w tym samym czasie była też inauguracja obu rządów. Dziś PiS wciąż przoduje w sondażach. Z premierem Kanady, którym zachwycał się cały świat, jest już inaczej. Przed wyborami 20 września konserwatyści depczą jego partii po piętach.
Jakie jest poparcie dla Trudeau
Wyniki sondaży nie wyglądają najlepiej dla liberałów. Według ostatnich badań Partia Liberalna idzie z konserwatystami łeb w łeb i żaden z sondaży nie daje jej wyraźnego zwycięstwa. Najlepszy wynik z ostatnich dni to 31,9 proc. (konserwatyści – 31.3 proc.).Czy Trudeau może przegrać
Co się stało? Czy Trudeau może przegrać przedterminowe wybory, które sam rozpisał? Dwa lata przed terminem, przed czwartą falą pandemii, z najkrótszą z możliwych kampanii wyborczych?Zaryzykował, ale ogłosił je jeszcze w czasie trzeciej fali, gdy sondaże były dla niego bardzo wysokie. W tamtym momencie to było mądre, dobrze kalkulowane, ryzyko, poparte sondażami. Jednak dziś szanse na to, że nie utworzy rządu większościowego, są duże. Nie podejrzewam jednak, że przegra wybory.
Jak działa system kanadyjski
W Kanadzie ważna jest relatywna większość. – To znaczy, że trzeba wygrać w każdym regionie wyborczym tylko jednym głosem i zdobywa się miejsce w parlamencie. Często zdarza się, że partia konserwatywna w ogóle w Kanadzie ma więcej głosów, ale wybory wygrywają liberałowie. Jest to uzależnione od rozmieszczenia miejsc parlamentarnych w całej Kanadzie. Przykładem jest Alberta, która jest bardzo konserwatywna. Tu na konserwatystów będzie głosowało ok. 75 proc. obywateli. Ale każdy głos powyżej 50 proc. to głos zmarnowany, bo żeby wygrać trzeba mieć większość relatywną – tłumaczy Thomas Lukaszuk.Rozprowadzenie głosów dla konserwatystów jest bardzo nieprzychylne, bo oni po prostu marnują strasznie dużą ilość swoich głosów w bardzo skoncentrowanych miejscach, jak prowincje Alberta i Saskatchewan. A tam, gdzie jest najwięcej miejsc parlamentarnych, jak Ontario i Quebec, liberałowie mają lekką przewagę. I o to chodzi, żeby mieć lekka przewagę, a nie skoncentrowaną, wielką.
