
Beata Kozidrak została w październiku skazana na m.in. sześć miesięcy prac społecznych za jazdę autem pod wpływem alkoholu. Otrzymała też pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Już wiadomo, że sprawa trafi do wyższej instancji. Piosenkarka odwołała się od wyroku. Ale nie tylko ona złożyła apelację. Jak informuje "Super Express", prokuratura domaga się dla Kozidrak ostrzejszej kary.
REKLAMA
Ostatnio "Super Express" przekazał, że Beata Kozidrak złożyła odwołanie od wyroku nałożonego wobec niej przez sąd. – Informuję, iż w związku z wniesionym sprzeciwem wyrok nakazowy wydany w sprawie utracił moc, w związku z tym nie podlega wykonaniu – poinformował dziennik wiceprezes Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów, Grzegorz Krysztofiuk.
Jak podaje tabloid, 61-letnia wokalistka miała nie chcieć wykonywać prac społecznych, co zdementował adwokat Beaty Kozidrak Marcin Mamiński.
– Powód (odwołania – red.) był prosty. Uważam, jako obrońca Pani Beaty Kozidrak, że kara jest zbyt surowa. Dlatego też postanowiliśmy się odwołać od wyroku. Nie zgadzamy się jednak z doniesieniami mediów, że pani Beata nie chciała po prostu odbywać prac społecznych – powiedział prawnik w rozmowie z Onetem.
Prokuratura chce wyższej kary dla Kozidrak
Sprzeciw wniosły jednak obie strony. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz oceniła w rozmowie z "Faktem", że kara, którą usłyszała piosenkarka – sześć miesięcy prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie, pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wpłata 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej – jest "rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu". – Chodzi o stan nietrzeźwości oskarżonej i zagrożenie, jakie wywołała swoim czynem – sprecyzowała."Super Express" poinformował w piątek, że prokuratura domaga się zaostrzenia kary dla Beaty Kozidrak. – Uprzejmie informuję, że wnioski o wymiary kary zostaną przedstawione sądowi pod koniec przewodu sądowego – powiedziała tabloidowi Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Według ustaleń "Super Expressu" nowy proces ruszy najwcześniej wiosną przyszłego roku.
Beata Kozidrak prowadziła po alkoholu
Przypomnijmy, że we wrześniu Beata Kozidrak została zatrzymana przez policję po tym, jak zauważoną ją jadącą slalomem po ulicach Warszawy. Funkcjonariusze wykryli u niej dwa promile alkoholu, co momentalnie spotkało się z krytyką opinii publicznej.Kilka dni po incydencie wokalistka zespołu Bajm wydała oświadczenie, w którym przyznała, że bardzo wstydzi się podjętej przez siebie decyzji. "Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa" – napisała. Pod koniec października sąd uznał Kozidrak za winną i orzekł, że "wina oskarżonej nie budzi wątpliwości".
Czytaj także: