Ryoyu Kobayashi skokiem w drugiej serii na 141 metrów zapewnił sobie fantastyczne zwycięstwo w Oberstdorfie i został liderem Turnieju Czterech Skoczni. Za jego plecami finiszowało aż trzech Norwegów, ale Japończyk był bezkonkurencyjny. Czytaj więcej
I są już pierwsze gratulacje, od organizatorów TCS.
Ryoyu ograł Norwegów!
Robert Johansson skoczył zaledwie 131 metrów, co wynikiem było solidnym - trzecie miejsce - ale jednak, zwyciężył po fantastycznej próbie w drugiej serii - Ryoyu Kobayashi.
Halvor Egner Granerud nie wyprzedził Ryoyu. Norweg skoczył 133 metry i nie zmienił na prowadzeniu rewelacyjnego Japończyka.
I znowu zmiana, teraz będzie skakanie z "osiemnastki". Sędziowie zaczynają rozdawać karty w decydujących momentach.
Odległości zabrakło Karolowi Geigerowi. Niemiec skoczył tylko 131 metrów, co pozbawiło go najprawdopodobniej miejsca na podium.
Świetne skakanie, tym razem 137,5 metra Norwega Markusa Lindvika. I to z szesnastej belki, dodajmy.
Sędziowie decydują się na drugie (wcześniej przed skokiem Ryoyu) obniżenie belki - teraz skoczkowie będą skakać z "szesnastki".
ALEŻ SKOK RYOYU!
141 metrów świetnego Japończyka. Ryoyu Kobayashi potwierdził swoją kapitalną formę na tym etapie Pucharu Świata.
139,5 metra Lovro Kosa!
Najdłuższy skok w całej rywalizacji autorstwa rewelacyjnego Słoweńca. Lovro Kos przeskoczył wymiary skoczni, ale rekordu nie było. Wystarczyło jednak do tego, żeby objąć pozycję lidera w konkursie.
Kamil Stoch nie miał powodów do zadowolenia po swoim skoku na otwarcie Turnieju Czterech Skoczni. Czytaj więcej
132,5 metra Eisenbichlera!
Świetny skok w drugiej serii Markusa Eisenbichlera. Niemiec ma dużą szansę na poprawienie swojej pozycji dzięki takiej świetnej próbie.
Trener Michal Doleżal rozmawiać nie będzie.
Fatalny skok Piusa Paschke. Reprezentant Niemiec w drugiej serii skoczył jedynie 110 metrów. Nie tak wyobrażał sobie swój występ zawodnik gospodarzy.
Simon Ammann skoczył 125 metrów. Czyli solidnie. A my przypomnijmy, że Szwajcar ma 40 lat.
A tak to wygląda po 1/3 serii finałowej.
Najgorszy występ Polaków w sezonie
Już teraz można stwierdzić, że skakanie Biało-Czerwonych w Oberstdorfie wybitnie nie wyszło naszym rodakom. Polacy zaliczyli najgorszy występ w obecnym sezonie Pucharu Świata. Jedynie jeden nasz reprezentant w drugiej serii - to już się zdarzyło. Kamil Stoch był jednak wówczas na 25. pozycji.
Lider po pierwszej serii w Oberstdorfie.
Warunki do skakania w Oberstdorfie nadal kiepskie. Mocno pada marznący deszcz, co uniemożliwia dalekie skakanie. Przynajmniej tak było w przypadku pierwszej dziesiątki, która zaprezentowała się w finałowej serii.
Brutalne postawienie sprawy.
Trudno coś dodać. Dawid Kubacki wrócił do czołowej 30-tki i to jest jedyny plus występu Polaków w Oberstdorfie.
Kubacki nie poprawił wyniku
Dawid Kubacki skoczył 113,5 metra. Warunki były gorsze niż w pierwszej serii, ale Polak nie popisał się w tej próbie. Kubacki najprawdopodobniej zajmie miejsce w konkursie poza 25-tką.
Czyli to jednak nie kwestia butów.
Johann Andre Forfang zaczął drugą serię od skoku na odległość 121 metrów. Norweg poprawił się aż o 10,5 metra. Warunki były lepsze. Dodajmy, że skoczkowie będą rywalizować z tej samej - dziewiętnastej belki startowej.
Kubacki czwarty w kolejności serii finałowej
Szybko zobaczymy naszego jedynego reprezentanta w serii finałowej konkursu w Oberstdorfie. Przypomnijmy, że Dawid Kubacki oddał skok na odległość 111,5 metra. Polak zaprezentuje się jako 27. skoczek - czyli czwarty w kolejności skakania.
Uroki systemu Turnieju Czterech Skoczni.
Problemy z butem Stocha?
Kamil Stoch pogrzebał szanse na dobry występ w 70. edycji TCS, nie kwalifikując się do drugiej serii konkursu w Oberstdorfie. W krótkiej rozmowie z Kacprem Merkiem z Eurosportu z uśmiechem odpowiedział na sugestie o problemy z butem, powodujące krótkie skakanie. Ale widać było, że liderowi wcale do śmiechu nie było...
Wracamy do klasyki? :)
Więcej o pierwszej serii konkursu w Oberstdorfie możecie przeczytać już na naszej stronie. Czytaj więcej
Fatalny występ Polaków
My to tutaj zostawimy: Dawid Kubacki - 27 Jakub Wolny - 32 Paweł Wąsek - 33 Piotr Żyła - 38 ...Kamil Stoch - 41
Kobayashi poza podium!
Japończyk, który wygrał kwalifikacje, skoczył w pierwszej serii 128,5 metra. To póki co daje piątą pozycję.
Lider dał nadzieję Niemcom
Karl Geiger to duża nadzieja gospodarzy. Lider Pucharu Świata w pierwszej serii skoczył 131,5 metra, meldując się na podium. Z szansami na ugryzienie dwójki Norwegów na czele. Oczywiście, przed skokiem Ryoyu Kobaiashiego.
Dyskwalifikacja Niemca Severina Freunda.
Fatalny skok Johanna Andre Forfanga. Norweg skoczył tylko 110,5 metra, ale jego rywal z Bułgarii zaprezentował się jeszcze gorzej. Dlaczego na tak dysponowanego przeciwnika nie mógł trafić Paweł Wąsek? Szkoda, jak pech...
Paweł skoczył dobrze, ale...
Wąsek najdalej z Polaków, ale bez awansu
Paweł Wąsek skoczył 121,5 metra. Czyli najdalej spośród Biało-Czerwonych, za to zdecydowanie - duże brawa. Jego rywalem był Szwajcar Killian Peier, świetny w tym sezonie. Skoczył tyle samo co Polak, ale miał gorsze warunki na skoczni, co zadecydowało, że to on załapał się do serii finałowej.
Wolny odpada z turnieju w Oberstdorfie
Niestety, życie na krawędzi listy lucky loserów nie opłaciło się Jakubowi Wolnemu. Już wiemy, że nie zobaczymy Polaka w serii finałowej, wypadł z pierwszej piątki przegranych w części eliminacyjnej.
Pamiętajmy jednak, że w drugiej serii na pewno jest Dawid Kubacki, a skok przed sobą ma jeszcze Paweł Wąsek.
Trudno się nie zgodzić. Biało-Czerwoni nadal w formie kiepskiej - i to jest łagodne określenie.
Polacy daleko od oczekiwań
Kamil Stoch i Piotr Żyła - czyli nasi dwaj faworyci do tego, żeby zgarnąć coś więcej - niż sam udział, nie wystąpią w serii finałowej. Póki co pewny drugiego skoku w Oberstdorfie tylko Dawid Kubacki. Na skoki rywali w grupie lucky loserów czeka Jakub Wolny.
Było źle, jest jeszcze gorzej.
Wolny z minimalnymi szansami na awans
Jakub Wolny przegrał w swojej parze, skacząc 118 metrów. Lepszy okazał się Niemiec Stephan Leyhe. Rywal Polaka skoczył 124,5 metra. Wolny liczy jeszcze na to, że załapie się do piątki lucky loserów. Ale na teraz jest ostatnim, piątym na tej liście.
Rozczarowanie lidera Biało-Czerwonych
Kiepski skok lidera naszej reprezentacji. Kamil Stoch skoczył jedynie 118 metrów. Warunki miał całkiem niezłe, więc nie było nawet na co liczyć. Zwłaszcza, że Cene Prevc skoczył 122 metry i zamknął 34-letniemu Polakowi drogę do serii finałowej.
Takie obrazki i niespodzianki bardzo lubimy. Niezależnie od dyscypliny sportowej. Brawo!
Nie wąsy są w skokach najważniejsze!
I już wiadomo, że Piotr Żyła kolejny skok odda w... drugim konkursie TCS. Polak nie załapał się do grupy lucky loserów. Szkoda, bo seria próbna sugerowała, że będzie co najmniej dobrze.
Fatih Arda Ipcioglu - jako pierwszy Turek w historii w drugiej serii TCS. Ależ to jest historia! A w serii próbnej skakał tak:
Liderem póki co Norweg Robert Johansson, który skoczył świetnie w trudnych warunkach, aż 134,5 metra. Czyli brak "firmowych wąsów" nie przeszkodził w dalekim skakaniu.
Nie tak to miało wyglądać, panie Piotrze.
Dawid Kubacki z awansem
Jako drugi Polak zaprezentował się Dawid Kubacki. Polak w trudnych warunkach (wiejący wiatr w plecy) skoczył 111,5 metra. Jego rywal, 36-letni Niemiec Manuel Fettner też się nie popisał. Miał lepsze warunki i choć skoczył dalej od Polaka (114,5 m), stracił sporo punktów i przegrał z Kubackim.
Rozczarowanie Piotra Żyły...
Już w drugiej parze zobaczyliśmy zwycięzcę serii próbnej, Piotra Żyłę. Polak rywalizował z Rosjaninem Jewgienijem Klimowem. Polak skoczył tylko 114 metrów, wyraźnie przegrywając...
70. Turniej Czterech Skoczni rozpoczęty!
W pierwszej parze zmierzył się Japończyk Naoki Nakamura z Włochem Giovannim Bresadolą. Lepszy okazał się Azjata, skacząc 121,5 metra.
Nie mamy nic przeciwko, żeby tak wyglądała końcowa klasyfikacja. Może ewentualnie z udziałem większej liczby Polaków w pierwszej dziesiątce.
Warunki na skoczni w Oberstdorfie są bardzo trudne. Trochę wbrew zimowej tradycji, zamiast śniegu, mamy nad skocznią opady marznącego deszczu. Co niestety, nie sprawy skoczkom i nie wróży wybitnego konkursu na otwarcie jubileuszowej edycji TCS.
Żyła najlepszy w serii próbnej
Od mocnego uderzenia rozpoczęli polscy skoczkowie narciarscy środowe zmagania w Turnieju Czterech Skoczni. Na skoczni w niemieckim Oberstdorfie w serii próbnej najdalej pofrunął Piotr Żyła, deklasując konkurencję. Polak skoczył aż 137 metrów. Czytaj więcej
Duża kasa 70. TCS
70. Turniej Czterech Skoczni jest rekordowy pod względem premii, które czekają na skoczków. Nigdy do tej pory do wygrania w prestiżowej imprezie nie było tak wielkich pieniędzy. Triumfator na początku stycznia wzbogaci się o 100-150 tysięcy franków szwajcarskich, a suma będzie rosnąć wraz z liczbą odniesionych triumfów w zawodach. Czytaj więcej
A tak wygląda klasyfikacja wszech czasów TCS. Czy Kamil Stoch znacząco poprawi dorobek punktowy w 70. edycji cyklu?
Przed Biało-Czerwonymi trudne zadanie. Skoczkowie w TCS będą rywalizować w systemie eliminacyjnym. Do 25 zwycięzców każdej z par dołączy pięciu "lucky loserów", czyli najlepszych spośród pokonanych.
Pięciu Polaków w konkursie
W środowym turnieju w Oberstdorfie zobaczymy aż piątkę naszych reprezentantów. Niestety z rywalizacją pożegnał się już na etapie kwalifikacji Andrzej Stękała, który zajął dopiero 60. miejsce i nie weźmie udziału w środowym konkursie. A pozostałych naszych skoczków czeka ciężka walka, bo w ciężkich warunkach na Schattenbergschanze nie błyszczeli. O swoje miejsce bić się muszą twardo Dawid Kubacki, Kamil Stoch oraz Piotr Żyła, którzy w ostatnich latach w TCS rządzili i dzielili łupy. Czytaj więcej
Tak efektownie prezentuje się skocznia w Obertsdorfie. Niestety, na trybunach ze względu na obostrzenia COVID-19 nie pojawią się kibice skoków narciarskich.
Witamy Państwa serdecznie w relacji na żywo z pierwszych zawodów w tegorocznym Turnieju 4 Skoczni. Najlepsi skoczkowie świata walczą dziś na skoczni Schattenbergschanze w Oberstdorfie!