
Reklama.
Josef Fritzl w 2024 może ubiegać się o wyjście na wolność
W trakcie śledztwa wykazano, że Josef Fritzl zgwałcił jedną z córek około trzech tysięcy razy. Sprawa ujrzała światło dzienne w 2009 roku, gdy młodsza ofiara zmagała się z chorobą. Konieczna była hospitalizacja dziewczynki w szpitalu.W placówce medycznej wykryto na jej ciele liczne ślady po przemocy fizycznej i seksualnej. Po zawiadomieniu służb odkryto, że obie dziewczynki spędziły 24 lata w zamkniętej, dźwiękoszczelnej piwnicy.
W wyniku licznych gwałtów Elizabeth Fritzl urodziła aż siedmioro dzieci. Josef popełnił także zabójstwo wobec jednego z dzieci. Michael Fritzl zmarł przez zaniechanie oprawcy. Jego ciało spalono w piecu na odpady.
Proces gwałciciela trwał przez 4 dni. Nagrania z zeznań ofiar liczyły kilkanaście godzin. Początkowo mężczyzna zaprzeczał, by zmuszał dzieci do niewolnictwa oraz stosowania przemocy. Ostatecznie przyznał się jednak do wszystkich zarzucanych mu czynów.
Po 12 latach odsiadki w więzieniu mężczyzna otrzyma szansę na ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie z zakładu karnego. Kluczowe będą badania psychologiczne, którym jest poddawany skazany.
Jeśli testy wyjdą pozytywnie, mężczyzna w 2024 roku będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie. Wszystko zależy od uznania przez biegłych, czy Fritzl dalej stwarza zagrożenie dla społeczeństwa.
Jeszcze przed laty dziennik "Daily Telegraph" informował, że już po dwóch miesiącach odsiadki w dwuosobowej celi, skazany zaczął prosić o możliwość korzystania z 30-minutowych spacerów. Mężczyzna miał być tak zdesperowany, że nie przejmował się możliwą zemstą ze strony współosadzonych.
Szokujące odkrycie w pensjonacie należącym do Josefa Fritzla. 10 lat od zbrodni znaleziono ukryte pomieszczenie
Szaleni bracia więzili młode kobiety przez prawie 10 lat. Co łączy je z Nataschą Kampusch i ofiarami Josepha Fritzla?
Nowe aresztowania w sprawie "polskiego Fritzla". Za kraty trafili bracia mężczyzny skazanego na 25 lat więzienia