Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin uważa, że jedynym błędem Platformy Obywatelskiej po 10 kwietnia 2010 jest to, że nie stworzyła ona własnego mitu smoleńskiego.

REKLAMA
W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" minister sprawiedliwości Jarosław Gowin nawiązując do Marszu Niepodległości i haseł o "obaleniu republiki pookrągłostołowej" stwierdził, że wypowiedzi narodowców są "głupie i szkodliwe" i powinny być ostrzeżeniem dla organizatorów. Podkreślił, że język polityki trzeba zmienić, bo jest zbyt agresywny. – Adresuję ten postulat także do samego siebie i mojej własnej partii oraz do ugrupowań na lewo od nas – zaznaczył.

Czytaj też: Andrzej Halicki z PO: Nie jestem za delegalizacją ONR. Demokracja daje szanse głoszenia głupich poglądów
Mimo, że Jarosław Gowin absolutnie nie chce być uważany za obrońcę Młodzieży Wszechpolskiej czy ONR, nie uważa, że są podstawy do ich delegalizacji, o co postuluje Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Minister Jarosław Gowin
w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej"

Należę do pokolenia, któremu delegalizacja ruchów politycznych kojarzy się wyjątkowo nieprzyjemnie. Myślę, że na tym marszu ludzie wyznający program skrajnej prawicy nacjonalistycznej byli w mniejszości.


Minister sprawiedliwości skrytykował też wszystkie teorie wiążące Brunona K., który planował zamach na Sejm, z którymś z ugrupowań skrajnej prawicy.
Jarosław Gowin odnosząc się do komentarzy, że jako przedstawiciel skrzydła konserwatywnego szkodzi partii Donalda Tuska, przywołał badania przeprowadzone przez "GW" na początku roku. Zgodnie z nimi prawie połowa elektoratu PO ma poglądy centroprawicowe bądź prawicowe, co oznacza, że identyfikują się z poglądami, które głosi Gowin.
Minister Jarosław Gowin
w wywiadzie dla "Gazety Wyborczy"

Uważam, że ludzie o poglądach konserwatywno-liberalnych mogą wywierać największy wpływ na polską rzeczywistość w obrębie takiej partii, jaką jest Platforma. Nawet jeżeli z częścią polityki Platformy nie do końca się identyfikują.


Minister bardzo stanowczo odniósł się również do artykułu "Rzeczpospolitej" o trotylu na wraku Tupolewa.
Minister Jarosław Gowin
w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej"

Zamachu nie było i dla wszystkich racjonalnie myślących ludzi jest to oczywiste.(...) Przedstawiciele rządu udzielili chyba 200 tys. wypowiedzi dementujących pogłoski o zamachu. Sam pewnie parę tysięcy razy na ten temat mówiłem, to co jeszcze możemy zrobić? Jeżeli popełniliśmy błąd, teraz mówię nie o rządzie, tylko o Platformie, to polegał on na tym, że po 10 kwietnia nie podjęliśmy próby budowy własnego mitu smoleńskiego.


Gowin dodał, że nie chce pogłębiać podziałów między Polakami, do których przyczyniła się katastrofa smoleńska. Ja zaznaczył sam "czasami musi zaciskać zęby, żeby nie odwarknąć", kiedy jest nazywany np. "ruskim agentem". – Mówię sobie, że za tymi okrzykami kryje się wielka rana. Staram się szanować ich cierpienie – podsumował.
Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej"