
– Polska przy pierwszej okazji odbierze Ukrainie jej zachodnie terytoria – stwierdził szef rosyjskiego zespołu negocjacyjnego Władimir Medyński. Osobisty doradca Władimira Putina w rozmowie z propagandowymi mediami kontynuował narrację o rzekomych planach polskiego rządu dotyczących zajęcia części Ukrainy.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Doradca Putina straszy Ukraińców Polską. "Zajmie jej zachodnie terytoria"
– Znając dobrze historię, ani przez chwilę nie wątpię, że Polska, mając pół szansy, wyrwie zachodnie ziemie ukraińskie swojemu przyjacielowi – powiedział Władimir Medyński. Szef rosyjskiego zespołu negocjacyjnego zarzucił też Wołodymyrowi Zełenskiemu brak podmiotowości. Skłamał, mówiąc, że o pokoju w Ukrainie decyduje Zachód.
– Jednym z ośrodków decyzyjnych są ich zachodni przyjaciele. Oni mają takich przyjaciół, że nie potrzebują wrogów – stwierdził.
Jeszcze w marcu współpracownik dyktatora powiedział, że brutalna i niczym nieuzasadniona inwazja decyduje o losach cywilizacji rosyjskiej. – Dziś stawką jest samo istnienie Rosji jako cywilizacji rosyjskiej – powiedział.
Według doradcy Władimira Putina, Zachód "wyprał mózgi" Ukraińcom, przedstawiając Rosję jako jej największego wroga. Tymczasem, jak wyjaśniał Medyński, celem Kremla jest przywrócenie "przyjaznych stosunków" oraz utrzymanie Kijowa jako państwa neutralnego.
Czytaj także: Rosja używa w Ukrainie broni nowej generacji. To zagrożenie dla słynnych tureckich dronów
Propagandysta przekonywał, że NATO próbuje zrobić z Ukrainy swój przyczółek, by zagrażać Moskwie. Deklaracje Medyńskiego o rzekomych planach Polski najprawdopodobniej kierowane są do Rosjan. Trudno bowiem doszukać się Ukraińców wierzących w nasze chęci do zajęcia ich zachodnich terenów.
"Polska pomaga Ukrainie w broni, wspiera przystąpienie Ukrainy do UE i udziela różnorodnej pomocy ukraińskim uchodźcom uciekającym przed wojną" – przypomniała "Ukraińska Prawda" w artykule o słowach doradcy Putina.
Czytaj także: "Taktyczne porozumienie z Rosją". Tak analitycy z USA ocenili ostatnie działania Ukrainy
Jak pisaliśmy w naTemat, szerzenie propagandy na temat polskiego ataku zaczęło się jeszcze w kwietniu. Wówczas szef rosyjskiego wywiadu Siergiej Naryszkin zarzucił nam współpracowanie z USA celem zajęcia Ukrainy. – Waszyngton i Warszawa pracują nad planami ustanowienia ścisłej wojskowo-politycznej kontroli Polski nad ich historycznymi posiadłościami w Ukrainie – powiedział.
Czytaj także: SBU opublikowała przechwyconą rozmowę rosyjskiego żołnierza. "Nie żal mi nawet cywilów"
Pretekst do składania tak zaskakujących deklaracji mógł dać... Jarosław Kaczyński. W połowie marca prezes Prawa i Sprawiedliwości grzmiał w Kijowie o misji NATO, która "będzie w stanie się bronić".
Te słowa wywołały natychmiastową reakcję Komisji Europejskiej, która zapewniała, że Polska mówi w swoim imieniu. Od pomysłu odcięły się Stany Zjednoczone i pozostałe kraje Zachodu.
