Czuwanie na Placu Piłsudskiego po katastrofie smoleńskiej.
Czuwanie na Placu Piłsudskiego po katastrofie smoleńskiej. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Reklama.
Nowe zdjęcia z miejsca katastrofy smoleńskiej wiszą na rosyjskim forum internetowym od 2 grudnia. Na większości z nich nie ma dat, ale można przypuszczać, że zostały wykonane tuż po katastrofie. Widać na nich szczątki prezydenckiego samolotu i porozrzucane ciała ofiar. Niektóre zdjęcia są bardzo drastyczne – z bliska widać na nich ciała ofiar.
Po raz pierwszy zdjęcia pojawiły się w sieci pod koniec września. W reakcji na publikacje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego skierowała pismo do szefa Rosyjskiej Służby Bezpieczeństwa (FSB) z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Pismo do szefa Komitetu Śledczego Rosji wysłał także prokurator generalny Andrzej Seremet. Polska prokuratura zapewniała, że zdjęcia nie pochodzą z akt postępowania dotyczącego katastrofy. Także Komitet Śledczy deklarował, że fotografii nie ma w atakach rosyjskiego śledztwa.
Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin w październiku spotkał się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Aleksandrem Konowałowem. "Minister Konowałow wyraził żal i ubolewanie z powodu publikacji zdjęć w internecie; zapewnił, że rosyjskie służby od razu podjęły działania mające na celu zablokowanie publikacji tych materiałów oraz na bieżąco monitorują sytuację i - tam gdzie mogą - takie publikacje starają się blokować" - powiedziała po spotkaniu rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose.
W listopadzie Rosjanie aresztowali blogera, który po raz pierwszy opublikował zdjęcia. Ten nie ujawnił jednak źródła, z którego otrzymał drastyczne materiały. Polska prokuratura wszczęła zaś śledztwo w tej sprawie.
Wczoraj na Twitterze informację o nowych zdjęciach ofiar katastrofy smoleńskiej ujawnili Sylwester Latkowski i Jan Osiecki.