Posłanka Klaudia Jachira rozrzuca wydrukowane "banknoty" z galerii sejmowej przeciwko kolejnej kadencji Adama Glapińskiego na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego. Został na nie wybrany głosami posłów PiS.
Posłanka Klaudia Jachira rozrzuca wydrukowane "banknoty" z galerii sejmowej przeciwko kolejnej kadencji Adama Glapińskiego na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego. Został na nie wybrany głosami posłów PiS. fot. Klaudia Jachira / Facebook
REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Klaudia Jachira w dniu zaprzysiężenia Adama Glapińskiego rozrzuciła w Sejmie imitacje banknotów
  • Prezes NBP to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego
  • Inflacja w maju osiągnęła rekordowy poziom 13,9 proc.
  • Posłanka Klaudia Jachira podobnie jak reszta opozycji protestowała w środę przeciwko zaprzysiężeniu Adama Glapińskiego na drugą kadencję prezesa NBP. Parlamentarzyści obecni na sali trzymali transparenty z hasłami takimi jak "Glapiński musi odejść" czy "PiS=drożyzna PiS".

    Jednak Jachira zrobiła coś bardziej widowiskowego. Z galerii sejmowej obsypała posłów deszczem wydrukowanych "banknotów".

    Witek i Tusk komentują protest Jachiry

    Interweniowała Straż Marszałkowska, a marszałek Elżbieta Witek (PiS) zarzuciła polityczce KO "naruszenie powagi Sejmu". Z kolei Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, która jest najliczniejszym ugrupowaniem w ramach Koalicji Obywatelskiej, zachowanie Jachiry ocenił inaczej.

    Na pytanie rządowej TVP, czy takie postępowanie jest "godne posłanki Koalicji Obywatelskiej", odpowiedział jednoznacznie.

    – Każde zachowanie, każde działanie, każdy apel, który skróciłby męki Polaków, które są konsekwencją rządów Glapińskiego, jest godne pochwały. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości – powiedział były premier.

    Jachira żąda przeprosin od Glapińskiego

    Tymczasem w rozmowie z naTemat.pl Klaudia Jachira podkreśla, że jedyną osobą, która w tej sprawie ma za co przepraszać, jest Adam Glapiński.

    – Mam nadzieję, że prezes Glapiński przeprosi kiedyś Polki i Polaków za to, co nam robi, za to, że jest współodpowiedzialny za dodrukowanie 144 miliardów złotych na polecenie rządu, czym tak naprawdę naruszył Konstytucję, a wczoraj na nią przysięgał, za to, że doprowadził do najwyższej od 24 lat inflacji – wylicza posłanka Jachira.

    Jednak od razu dodaje, że nie wstrzymuje oddechu, czekając na te słowa.

    – Bardzo bym czekała na te przeprosiny od prezesa Glapińskiego, chociaż oczywiście jestem realistką i wiem, że one nie nastąpią. Ale jeżeli ktokolwiek powinien przepraszać, to właśnie on i cała ekipa, która doprowadza nasze finanse publiczne do ruiny – ocenia parlamentarzystka.

    Jachira kontra Witek

    Posłanka Koalicji Obywatelskiej całkowicie nie zgadza się z krytyką, jaką pod jej adresem wystosowała marszałek Sejmu.

    – Nie mam żadnych wątpliwości, że powagę Sejmu od 7 lat naruszają osoby ze Zjednoczonej Prawicy, które nie szanują Konstytucji i złamały ją kilkanaście razy, upolityczniły instytucje publiczne, uwłaszczają się na państwowym. Na to wszystko nie ma mojej zgody, co wyraziłam we wczorajszym proteście – podkreśla Klaudia Jachira.

    Jachira o słowach Tuska: Bardzo się cieszę

    Polityczka podkreśla, że jest wdzięczna klubowym kolegom za wsparcie jej protestu.

    – Bardzo się cieszę. Bardzo jestem wdzięczna koleżankom i kolegom z Koalicji Obywatelskiej, także premierowi Tuskowi, za to, że wsparli mój protest. Bo wie pani, nie jest prosto wytłumaczyć ludziom czym jest pusty dodruk pieniądza i zrozumieć, o co chodzi z zadłużeniem 1,5 bln zł – mówi Jachira.

    Posłanka dodaje, że tak ogromne kwoty dla większości ludzi, w tym dla niej, są po prostu niewyobrażalne.

    – Nam to nic nie mówi, bo myśmy nigdy tak wielkich pieniędzy nie widzieli. Większość z nas, może poza premierem, nie wiedziała nigdy miliona złotych, miliarda, a już o bilionie nie wspominając. Więc żeby zobrazować to psucie państwa, to potrzebne są takie manifesty – podsumowuje Klaudia Jachira.

    Czytaj także: