nt_logo

Nowy Teatr: Kae Tempest zawita do Polski. Pisze poezję i ją rapuje

Zuzanna Tomaszewicz

08 września 2022, 10:40 · 3 minuty czytania
Kae Tempest to niebinarnu artystu, któru swoim talentem zdołału w bardzo młodym wieku skraść serca milionom ludzi. Jenu poezja to synergia zwiewnego liryzmu i ulicznego rapu (tzw. spoken words). – Przestałum mieć nadzieję, uczę się ufać; pozwól mi dawać miłość, otrzymywać miłość i być tylko miłością – brzmi jeden z utworów poetu. Niebawem jenu twórczość zawita z koncertem do Polski.


Nowy Teatr: Kae Tempest zawita do Polski. Pisze poezję i ją rapuje

Zuzanna Tomaszewicz
08 września 2022, 10:40 • 1 minuta czytania
Kae Tempest to niebinarnu artystu, któru swoim talentem zdołału w bardzo młodym wieku skraść serca milionom ludzi. Jenu poezja to synergia zwiewnego liryzmu i ulicznego rapu (tzw. spoken words). – Przestałum mieć nadzieję, uczę się ufać; pozwól mi dawać miłość, otrzymywać miłość i być tylko miłością – brzmi jeden z utworów poetu. Niebawem jenu twórczość zawita z koncertem do Polski.
Kae Tempest wystąpi we wrześniu w Warszawie. Fot. Youtube / Kae Tempest
  • Kae Tempest to raperu, performeru i artystu nurtu spoken words, który już we wrześniu da koncert w Nowym Teatrze w Warszawie.
  • Twórczość niebinarnego poetu z Wielkiej Brytanii skupia się na tematach miłości, mitologii i społecznych bolączek. Muzyku rapuje większość swoich wierszy.
  • Tempest dokonału coming outu dwa lata temu, nazywając ten proces czymś pięknym, ale zarazem skomplikowanym.

W tekście użyte zostały zaimki bezpłciowe - tzw. dukaizmy.

Poezja w rytmie rapu

Kae od dziecka lubiłu słuchać, jak inni opowiadali mu historie, i czytać klasyki literatury takie jak anarchistyczne dzieła Ursuli Le Guin lub dystopijne lektury spod pióra George’a Orwella. W jenu sercu od zawsze tliła się niepowstrzymana chęć snucia własnych opowieści, mówienia ludziom prawdy o życiu. Rymy, wszędzie doszukiwału się rymów, do których miłość zakorzeniła w num babcia.

Fascynacja mitami (w końcu wielcy pisarzy tacy jak William Butler Yeats musieli czerpać skądś inspiracje), wiecznie niezaspokojony głód wiedzy i ciekawości świata, a także zderzenie z szarą rzeczywistością, w której musisz harować, by mieć co włożyć do garnka - te motywy przewijają się przez twórczość Kae, która klimatem przypomina poniekąd urban fantasy.

Zamiast recytować wiersze w klasyczny sposób Kae woli robić to za pomocą rapu. Jenu styl spodobał się wykładowcom prestiżowej państwowej szkoły Brit School, w której, mając zaledwie 16 lat, poetu mogłu doskonalić swój warsztat.

W wieku 20 lat Kae Tempest odkryłu wiersze Williama Blake'a - "Małżeństwo Nieba i Piekła" rezonuje w jenu sztuce do dziś. Odtąd w swoich utworach zaczęłu częściej poruszać temat miłości i pragnień, których nie da się zmusić do posłuszeństwa.

– Wierzę, że u podstaw większości problemów, jeśli nie wszystkich problemów, z którymi się borykamy, tylko w naszym maleńkim, zatomizowanym życiu, leży brak miłości – wyznału Kae w rozmowie z portalem High Profiles.

Potęga emocji zderzyła się w wierszach performeru z kwestiami biedy, konsumpcjonizmu i nierówności społecznych. Dla przykładu: w swojej debiutanckiej sztuce "Wasted" Kae opisału historię grupki dwustoparoletnich przyjaciół, którzy spotkali się po latach, by wspólnie opłakiwać śmierć kumpla.

Z początku krytycy nie byli przekonani co do przesłań, jakie za pomocą liryzmu stara się przekazać publiczności Tempest. Wpierw nazywano nu "białym raperem" bez pomysłu na siebie, by po pewnym czasie okrzyknąć nu geniuszem swojego pokolenia.

Od występów w sklepie z hip-hopowymi kasetami i na open mike'ach w londyńskich barach, przez dołączenie do line-upu jednego z największych festiwali muzycznych w Europie, Glastonbury, a kończąc na wystawieniu "Brand New Acients" w gmachu Battersea Arts Centre. Lata 2013-2016 były dla kariery Kae najbardziej przełomowe.

Wspomnianą sztukę z oksymoronem w tytule "The Guardian" podsumował tymi słowami: "Nagle wydaje nam się, że nie jesteśmy w teatrze, a w kościele. Zebrani wokół paleniska słuchamy pradawnych historii, które pomagają nam nadać sens naszemu życiu. To, co oglądamy, jest czymś świętym".

Poza teatrem w sercu Tempest znalazło się również miejsce dla muzyki. Na swoim koncie ma już trzy albumy studyjne (dwa z nich były nawet nominowawe do nagrody Mercury Pize): "Everybody Down (2014), "Let Them Eat Chaos" (2016) i "The Book of Traps and Lessons"(2019).

W 2022 roku światło dzienne ujrzała czwarta płyta Kae nosząca tytuł "The Line Is a Curve". W sobotę 24 września 36-letni artystu zagości na scenie warszawskiego Nowego Teatru z występem otwierającym trasę koncertową promującą krążek, a także inaugurującym 3. edycję Międzynarodowego Festiwalu Nowa Europa. Ucieczka do przodu.

"The Line Is a Curve" jest o odpuszczaniu. O poddaniu się, zamiast poczucia wstydu, lęku, izolacji. O zrozumieniu cyklicznej natury czasu, wzrastania, miłości. Mam nadzieję, że to odpuszczanie jest wyczuwalne na całej płycie. W muzyce, brzmieniu instrumentów, słowach, przekazie, oprawie graficznej. W tym, jak kończy się tam, gdzie się zaczyna, i zaczyna tam, gdzie się kończy – tak o swoim magnum opus (recenzje krytyków mówią same za siebie) opowiada Tempest.

Polacy mogą spodziewać się zatem wydarzenia, które na długo zaspokoi ich pragnienie obcowania ze sztuką. Bilety trafiły już do sprzedaży, a ich ceny podano na stronie stołecznego teatru.

Coming out Kae Tempest

W 2020 roku Kae Tempest dokonału coming outu, ogłaszając, że jest osobą niebinarną. – To piękna, ale niezwykle trudna sprawa. Myślę o mojej społeczności i o tym, ile dostaję wsparcia od ludzi, którzy mówią mi, że nie muszę przechodzić przez to samu. Jeślibym się chowału i wstydziłu za siebie, to tak jakbym się wstydziłu za nich – czytamy w wywiadzie poetu z "The Guardian".

To czas wielkiego rozrachunku. Prywatnego, lokalnego, globalnego. Dla mnie pytaniem nie jest już "kiedy to się zmieni", ale "jak daleko jestem w stanie zajść, aby sprostać zmianom i wprowadzić je w sobie". Chcę żyć uczciwie.