
Jest coś takiego jak „religia smoleńska” – orzekł Jarosław Gowin w programie "Kropka nad I" i zaapelował do przeciwników PiS, by nie tworzyli antyreligii. Minister mówił też o swoim stosunku do konwencji o zapobieganiu przemocy. Jego zdaniem dokument operuje "oderwaną od zdrowego rozsądku kategorią płci".
REKLAMA
– Ewentualny zamach w Smoleńsku to kwestia wiary, a nie racjonalnych argumentów. Ja przynajmniej takich argumentów nie widzę – powiedział minister sprawiedliwości w "Kropce nad I". Jego zdaniem zwolennicy teorii o zamachu stworzyli sobie "religię smoleńską" i zaapelował do przeciwników PiS, by polemizując z tymi poglądami "nie tworzyli antyreligii".
– Szukajmy racjonalnych argumentów – zachęcał i dodał później: – Wypowiedzi Macierewicza np. o dwóch wybuchach na pokładzie samolotu, należy pomijać, a nie polemizować z nimi.
Zdaniem Jarosława Gowina, "polskie państwo zostało poddane takiej próbie jak nikt w czasie pokoju".
Monika Olejnik pokazała ministrowi także materiał wideo, w którym Jarosław Kaczyński przekonuje, że w Polsce są więźniowie polityczni. Nawiązywał najprawdopodobniej do Andrzeja Staruchowicza, kibica, który od siedmiu miesięcy siedzi w areszcie, choć nie postawiono mu jeszcze żadnych zarzutów.
– W Polsce nie ma więźniów politycznych – odpowiedział Jarosław Gowin i przekonywał, że nie zamierza tej sprawy wyjaśniać u sędziów, bo im ufa.
Dziennikarka zapytała Jarosława Gowina także o konwencję o przeciwdziałaniu przemocy. Choć podpisał ją rząd, dokument wciąż spotyka się z protestami środowisk kościelnych. Zdaniem duchownych z Konferencji Episkopatu Polski ten dokument jest "oparty na nieprawdziwych przesłankach oraz promuje transseksualizm i homoseksualizm".
Czytaj także: Anna Dryjańska: Gdyby Kościół katolicki nie stosował apartheidu płciowego, to stanowisko episkopatu byłoby inne
Minister sprawiedliwości przyznał, że ma do dokumentu "ambiwalentny stosunek". Przyznał, że każdą przemoc należy zwalczać, ale dodał też, że konwencja zawiera mocny ładunek ideologiczny.
– Operuje oderwaną od zdrowego rozsądku kategorią płci – wyjaśniał. Dodał też, że niepokoi go, że przemoc jest wiązana z religią i tradycją. – Nie znam żadnej religii, która by do tego zachęcała – powiedział i zaznaczył, że on sam wyznaje religię, która "ma szczególne poszanowanie dla kobiety". Dodał też, że "żadna instytucja w Polsce nie robi tyle na rzecz kobiet".

