
Piękny stół, pachnąca choinka, pyszne jedzenie i cała rodzina w komplecie. Wszystko wygląda pięknie, a mimo to każdy odczuwa lekki niepokój – już czas zasiąść do stołu. Zaczyna się rozmowa, drobne uszczypliwości wujka, zaczepki taty, narzekania babci, pokrzykiwania dzieci, temat szkoły, pracy, pieniędzy, zachowania młodych, kryzysu, aż wreszcie polityka. Zaczepki zmieniają się w zarzuty, lekko unisiony ton w pokrzywikwania, ktoś uspokajająco kopie innych pod stołem, ktoś syczy uciszająco, ktoś apeluje o rozsądek, ale jest już za późno. Wybucha wielka awantura. Jak co roku...
Jakie tematy najczęściej prowadzą do sporów?
Do konfliktów przy stole najczęściej prowadzą rozmowy o polityce i religii. Tej tematyki lepiej w święta unikać.
Dobrze jest traktować sztukę dyskutowania jako sztukę unikania błędów, sztukę niemówienia źle. Wielka mądrość drzemie w przysłowiu: "Pamiętaj o tem, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem". Może w święta też warto sobie z bliskimi trochę pomilczeć, wybrać się np. na spacer i przechadzać się w ciszy.
Kto gorzej radzi sobie z grzecznością językową? Pani, panowie, czy może większą rolę ma tu typ osobowości albo wychowanie?


