Czego życzyć Polakom na święta?
Czego życzyć Polakom na święta? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

2013 w prognozach ekonomistów i politologów rysuje się jako rok plag i katastrof. Czy tego obrazu nie da się odmienić? Sprawdzamy, czego życzyć sobie i Polsce przy wigilijnym stole, żeby (pożyczając na chwilę hasło jednej z partii) wszystkim żyło się lepiej.

REKLAMA
Jerzy Baczyński składając czytelnikom "Polityki" życzenia na święta wymienił mnóstwo problemów, przed jakimi stanie w przyszłym roku Polska. "Spodziewamy się gospodarczego spowolnienia, większego bezrobocia, stagnacji zarobków, obcinania różnych wydatków w oczekiwaniu na nowe pieniądze z Unii Europejskiej" – napisał. I nie był to koniec listy. 2013 rokiem straszą też inni. Jak przekonują eksperci, nie warto stawiać na nim jednak kreski, bo kilka dobrych rzeczy wciąż może się wydarzyć. Jakie życzenia będą najlepsze przy wigilijnym stole?
Wytrwałości i przedsiębiorczości
Największym problemem nadchodzącego roku bez wątpienia jest gospodarka. Europa pogrążona jest w recesji, a rządy największych krajów próbują walczyć z nią, jak umieją. Francja dla przykładu wprowadziła podatek dla najbogatszych obywateli. Zgodnie z nowymi przepisami, państwo będzie zabierać 75 proc. zarobków powyżej kwoty miliona euro rocznie.
– W roku 2013 może okazać się, że matematyka zwycięży. To znaczy: dobitnie przekonamy się, że nie da się uzyskać dobrobytu w oparciu o dług, że nie da się dłużej dokładać do upadającej Grecji – przewiduje Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum Adama Smitha i dodaje, że Europa powinna przejąć się słowami Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec, parafrazując Margaret Thatcher, przekonywała niedawno, że w walce z kryzysem trzeba po prostu ciężko pracować.
A w tym Polacy są całkiem nieźli, kilka miesięcy temu okazało się, że pracujemy najwięcej i najdłużej w Europie. Zdaniem Andrzeja Sadowskiego, jeśli tylko będziemy wytrwali, uda nam się dzięki temu poradzić sobie nawet wtedy, jeśli Europę czeka druga transformacja. – Polacy są bardzo przedsiębiorczy. Widać to kiedy obserwuje się zakładane przez nich firmy działające za granicą. Społeczeństwo daje sobie radę, w przeciwieństwie do polityków – uważa.
Sukcesów, sukcesów i jeszcze raz pieniędzy
Zdaniem eksperta, możemy sobie życzyć, żeby ci ostatni zaczęli myśleć o ograniczaniu długu publicznego. Na razie jednak nic na to nie wskazuje. Rząd zmienił niedawno jedynie jego definicję tak, by Polska nie przekroczyła progów ostrożnościowych. Według Forum Obywatelskiego Rozwoju zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Finansów umożliwiają dalsze zwiększanie długu. Opozycja głośno nazywa to kreatywną księgowością i wyjaśnia, że podobne zabiegi stosowały Grecja i Włochy.
Wszyscy możemy sobie życzyć także, aby nasi politycy byli skuteczni w negocjacjach z Unią Europejską. Wspólnota wciąż bowiem debatuje nad kształtem kolejnego budżetu, a Polsce może z niego przypaść ponad 70 mld euro. Pretensje o to mają inne kraje, przez co przyznana nam wstępnie kwota może się jeszcze znacznie zmniejszyć.
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, amerykanista, życzyłby z kolei skuteczności w zabieganiu o zniesienie wiz do USA. – Utrzymywania tych wiz na krótkie wizyty świadczy o lekceważeniu Polski przez Stany Zjednoczone i jest niczym nieuzasadnione – mówi. Dodaje jednak, że doprowadznie do tego wymaga prowadzenia politycznej gry zarówno przez naszą dyplomację, jak i środowiska polonijne. – Im tych nacisków będzie więcej, tym szanse wzrosną. Nie ma tu z góry określonego prawdopodobieństwa. Wszystko zależy od wysiłków.
Spokoju
W polityce krajowej z kolei moglibyśmy sobie życzyć spokoju, ale nikt z moich rozmówców nie wierzy, że uda się go osiągnąć. Wszyscy podkreślają, że czeka nas raczej zaostrzanie się podziałów i radykalizacja nastrojów: jeszcze więcej marszów, jeszcze więcej mowy nienawiści i jeszcze większe burze wokół Smoleńska. Zwłaszcza, że raczej nie uda się odzyskać wraku tupolewa od Rosjan, ani ostatecznie wyjaśnić przyczyn katastrofy.
Zdaniem dr. hab. Jarosława Szymanka z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, nie ma co liczyć także na zmiany w relacjach państwo-Kościół.
– Kościoły są niby równouprawnione. W praktyce będziemy mieć jeden związek wyznaniowy, który czuje się uprzywilejowany, a politykom nie będzie zależało na tym, by cokolwiek zmieniać – mówi. Dodaje, że w nowym roku będzie wracać sprawa likwidacji funduszu kościelnego.
Jego zdaniem spełnią się też życzenia religijnych konserwatystów, którzy chcieli wprowadzenia religii jako przedmiotu maturalnego. Choć, zdaniem politologa, to "kuriozalny plan".
Zimnej wody
Coraz ostrzejsze i bardziej wyraźne linie podziału będą się kształtować także w mediach. Ale zdaniem Agnieszki Morzy to nic złego, bo nasza prasa wreszcie przestaje udawać, że nie ma poglądów. – W Polsce mamy od niedawna strukturę prasy z bardzo precyzyjnie wyznaczoną linią programową. Dopiero w tej chwili udało się wyegzekwować precyzyjne dookreślenie, z którą stroną tytuły sympatyzują – mówi i przekonuje, że na przykład w USA taki podział jest zupełnie normalny.
Morzy życzyłaby Polsce, żeby prasa przestała się tabloidyzować. – Sprawa "Rzeczpospolitej" i kilka wcześniejszych sprawiło, że zaczęliśmy zastanawiać się nad jakością mediów. Mam nadzieję, że czas narzekania się skończy, a w 2013 znajdziemy receptę, która z jednej strony przyniesie jakość widzowi, a z drugiej pieniądze wydawcom – mówi Agnieszka Morzy, medioznawczyni.
Jej zdaniem 2013 rok będzie należał do blogerów, którzy będą coraz bardziej się profesjonalizować. Według Morzy Polsce należy też życzyć wielu nowych internetowych projektów, bo to one będą przyszłością mediów.
A czego Wy byście życzyli?