
Tuż przed nowym rokiem Jacek Żakowski przewiduje, co nas czeka w nadchodzącym 2013. I niestety według publicysty będzie to typowa, pechowa trzynastka. Głównie z powodów gospodarczych, ale także ze względu na polskie piekiełko. – Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż Macierewicz z Rydzykiem i Kaczyńskim odpuszczą – pisze na łamach "Gazety Wyborczej".
Bo między wydawanymi pospiesznie pieniędzmi ze starej unijnej perspektywy a oczekiwanymi euro z kolejnej właśnie otwiera się wielomiliardowa luka. Wiedzieliśmy od dawna, że na to się nie poradzi. CZYTAJ WIĘCEJ
Nie zawiodą się jednak ci, którzy liczą, że spokojniej będzie w polskiej polityce. Jacek Żakowski uważa, że emocjonalną destabilizacją zapewnią ci, którzy zapewniają ją do tej pory. Zdaniem publicysty w najbliższym czasie "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż Macierewicz z Rydzykiem i Kaczyńskim odpuszczą". Żakowski z ironią zauważa, że pomoże w tym Władimir Putin, który jak tylko wyczuje, że smoleńskie nastroje cichną, podeśle "nowe smoleńskie paliwo".
Z uśmiechem na ustach spełni ponawiane prośby polskich polityków i pozwoli, byśmy sobie zabrali to, co zostało z prezydenckiego Tu. A potem będzie z rozbawieniem patrzył, co się tu wyprawia. Może nawet zaproponuje wypożyczenie lawety do rakiet balistycznych, żebyśmy mogli przeżyć kolejne tygodniowe wzmożenie, gdy wrak będzie podróżował przez Rosję, Białoruś i Polskę. CZYTAJ WIĘCEJ
O ciężkim z gospodarczego punktu widzenia roku 2013 pisał niedawno Witold Gadomski, dziennikarz ekonomiczny. Gadomski wyjaśniał, że pierwsze kwartały 2013 roku zaowocują zerowym lub bardzo nikłym wzrostem gospodarczym Polski. To, że inne kraje borykają się z kryzysem jest tylko jedną stroną medalu. Polska, jak tłumaczy Gadomski, ma inny problem – wyczerpują się źródła naszego wzrostu. Można do nich zaliczyć chociażby napływ zagranicznych inwestycji, fundusze unijne.
Zobacz: Gospodarkę czeka apokalipsa? Media straszą rokiem 2013, przewidują zapaść w Europie. "Będzie 7 lat chudych"

