Wybory w Grecji. Nowa Demokracja utrzymała władzę.
Wybory w Grecji. Nowa Demokracja utrzymała władzę. Fot. Aris Messinis / AFP / East News

Wybory w Grecji dobiegają końca. Zamknięto lokale wyborcze i przeliczono ponad połowę głosów. Już wiadomo, że zwycięstwo wzięła centroprawicowa Nowa Demokracja. Drugie i trzecie miejsce przypadło kolejno Syrizie i PASOK. Wysoko uplasowała się także Komunistyczna Partia Grecji.

REKLAMA

Grecja zadecydowała. Nowa Demokracja znów bierze władzę

W Grecji odbyły się wybory do parlamentu. Po przeliczeniu ponad połowy głosów, opublikowano pierwsze wyniki exit polls. Wynika z nich, że głosowanie wygrała rządząca centroprawicowa partia Nowa Demokracja z wynikiem 40,4 proc. głosów.

Na drugim miejscu uplasowała się prowadzona przez byłego premiera Aleksisa Ciprasa lewicowa Syriza. Na nich głos oddało 17,8 proc. Trzecie i ostatnie miejsce na podium przypadło centrolewicowemu ugrupowaniu PASOK, które poparło 12,7 proc. Greków.

Czwarte miejsce zdobyła Komunistyczna Partia Grecji. KPG zdobyło 7,3 proc. Dalej widzimy aż 4 skrajnie prawicowe ugrupowania. To popierani przez neonazistowskie środowiska Spartanie z wynikiem 4,8 proc., Greckie Rozwiązanie z wynikiem 4,6 proc. i Zwycięstwo z wynikiem 3,8 proc.

Portal Kathimerini wyliczył, że Nowa Demokracja może liczyć na około 158 mandatów. Wyjaśnijmy, że parlament Grecji składa się z jednej, 300-osobowej izby. To oznacza, że centroprawica może sprawować samodzielne rządy.

Wybory w Grecji. Do parlamentu może wejść nawet 8 ugrupowań

Warto podkreślić, że mówimy o wynikach exit polls. Dopiero po przeliczeniu wszystkich głosów będzie można podać dokładnie poparcie dla wszystkich komitetów. To bowiem może się jeszcze wahać.

Grecja w tych wyborach postawiła na inną ordynację wyborczą niż dotychczas. Nowa Demokracja otrzyma dodatkowe mandaty za zwycięstwo przez wzgląd na obowiązujący tam wzmocniony system proporcjonalny.

Obowiązuje tam także inny próg wyborczy niż w Polsce. Żeby wejść do parlamentu w Atenach, wystarczy zdobyć 3 proc. głosów.

Komuniści czwartą siłą w Grecji. "Stąd się bierze ich popularność"

Pewnym fenomenem jest wysoki wynik komunistów. Ci jeszcze w ostatnich dniach maja zorganizowali wielką manifestację w Atenach. "U nas byłoby to nie do pomyślenia, tu aż czerwono zrobiło się na ulicach" – opisała w naTemat Katarzyna Zuchowicz.

W rozmowie z naTemat to zjawisko polityczne wytłumaczył b. ambasador Polski w Grecji Grzegorz Dziemidowicz.

– Proszę wziąć pod uwagę, że dla nich Rosja, także ZSRR, to zupełnie inna bajka niż u nas. W czasie Imperium Osmańskiego Rosja była jednym z tych sojuszników, którzy wspierali wszystkie ruchy narodowowyzwoleńcze, to było im bardzo bliskie. Za cara Aleksandra I, wiceministrem spraw zagranicznych Rosji był Grek. Łączy ich wspólnota religijna –

– Generalnie mieszczą się w głównym nurcie demokracji, w stylu zachodnim i absolutnie nie przekraczają progu przyzwoitości, który mógłby im zagrażać, gdyby go przekroczyli. Stąd się bierze ich popularność – dodał.