logo
Jest komunikat OceanGate po implozji Titana. Wiadomo, co dalej. Fot. ABACA/Abaca/East News
Reklama.

OceanGate reaguje po implozji Titana. Nagła decyzja spółki Stocktona Rusha

"OceanGate zawiesił wszystkie operacje poszukiwawcze i komercyjne" – taki komunikat wyświetla się od razu po wejściu na stronę internetową spółki.

Warto podkreślić, że założyciel i szef OceanGate Stockton Rush jest jedną z pięciu ofiar implozji Titana. Nie wiadomo, kto go zastąpi i kiedy spółka wznowi działalność. Ciężko także wyjaśnić, czy w ogóle dojdzie do kontynuowania ekspedycji.

Spółka oferowała także ekspedycje na Bahamy i portugalskie Azory. Można było także zorganizować "wyprawę na zamówienie" w wybrane i uprzednio skonsultowane miejsce na ziemi.

Katastrofa Titana to katastrofa dla wizerunku OceanGate

Katastrofa Titana położyła się cieniem na wizerunku spółki, znacznie wpływając na jej możliwości sprzedawania wypraw podwodnych. I chodzi nie tylko o efekt strachu po implozji batyskafu, ale również o doniesienia w sprawie nieprawidłowości w konstrukcji łodzi.

Jak podały amerykańskie media, jeden z elementów batyskafu został zaprojektowany i zamontowany przez... studentów na stażu. Część inżynierów było nastolatkami i dwudziestokilkulatkami – i w pewnym momencie ich pensja wynosiła 15 dolarów za godzinę.

W rozmowie z Katarzyną Zuchowicz w naTemat o problemach Titana powiedział m.in. Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. – Taki statek powinien mieć zapas powietrza przynajmniej na kilka tygodni, na miesiąc, a nie na kilkadziesiąt godzin – powiedział.

– Wszystkie systemy związane z bezpieczeństwem powinny być przynajmniej dualne, czyli wszystko powinno być podwójne. Jeśli jeden system z jakiegoś powodu zawodzi, wtedy uruchamia się drugi. Gdyby nawet wszystkie zawiodły, to powinno przeprowadzić się wynurzanie awaryjne samej kapsuły z załogą – dodał.

Co więcej, Stockton Rush porównał kiedyś klej łączący elementy łodzi podwodnej Titan do masła orzechowego. Przemawiając w wideo na kanale firmy na YouTube w 2018 roku Rush powiedział też, że klej, który łączy elementy łodzi z włókna węglowego "nie przypomina kleju Elmer’s (klej dla dzieci-red.), ale jest jak masło orzechowe".