Wyrzucił mężczyznę do rzeki w Olsztynie. Grozi mu nawet dożywocie
Wyrzucił mężczyznę do rzeki w Olsztynie. Grozi mu nawet dożywocie Fot. Zrzut ekranu / Twitter

Zwrot w sprawie 37-latka, który z mostu w Olsztynie wyrzucił do rzeki 43-latka. Śledczy zmienili właśnie kwalifikację czynu na usiłowanie zabójstwa. A to oznacza, że Piotrowi M. grozi nawet dożywocie. – Wiedział, że może zabić – przekazała prokuratura.

REKLAMA

Pierwotnie śledczy z Olsztyna prowadzili postępowanie w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Decyzja została podjęta po tym, jak prokuratura zapoznała się z nagraniem ze zdarzenia, które trafiło do sieci. I pomimo że poszkodowany 43-latek wcześniej powiedział policjantom, że nie będzie składać zawiadomienia.

Wyrzucił mężczyznę do rzeki w Olsztynie. Grozi mu nawet dożywocie

Teraz jednak zmieniono kwalifikację czynu 37-latka.

– Po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz przeprowadzeniu osobiście szeregu czynności procesowych prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ zdecydował o przedstawieniu Piotrowi M. zarzutu usiłowania zabójstwa Łukasza Ś. – przekazał Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej, cytowany przez olsztyński oddział "Gazety Wyborczej".

Za ten czyn grozi kara więzienia nie krótsza niż 8 lat, kara 25 lat pozbawiania wolności, a nawet dożywocie. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że wcześniej pomiędzy mężczyznami doszło do szarpaniny.

– W jej następstwie jeden z nich, Łukasz Ś. został doprowadzony do stanu bezwładności, przewrócony na ziemię, a następnie podniesiony i przerzucony przez barierkę mostu św. Jana. Pokrzywdzony z wysokości ok. 7 metrów wpadł do przepływającej pod mostem Łyny. Przy pomocy osób postronnych udało mu się wydostać z rzeki. Została mu udzielona niezbędna pomoc medyczna – dodał rzecznik prokuratury.

Brodowski dodał, że Piotr M. musiał przewidywać i godzić się na to, że może spowodować poważne obrażenia ciała, a nawet śmierć 43-latka. – Należy podkreślić, iż przerzucenie pokrzywdzonego przez barierkę mostu nastąpiło już po tym, kiedy na skutek wcześniejszych uderzeń Piotra M. został już przewrócony na ziemię i obezwładniony. Nie stanowił żadnego zagrożenia dla podejrzanego – podkreśla prokurator.

Jak podaje "GW", w środę prokuratura wystąpiła z wnioskiem do Sądu Rejonowego w Olsztynie o zastosowanie wobec 37-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Piotr M. nie przyznał się do winy.

Brutalnie pobił mężczyznę i wrzucił go do rzeki

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (5 na 6 sierpnia) na olsztyńskiej starówce. Cała zdarzenie zostało nagrane przez jednego ze świadków zdarzenia, a wideo zostało opublikowane na platformie X (do niedawna Twitter).

Na krótkim nagraniu widać, że niewiele osób, które widziały tę sytuację, przejęło się losem ofiary. Autor nagrania również nie zareagował w żaden sposób – komentował jedynie to, co widział na moście.

43-latkowi podbiegł pomóc jeden ze świadków. Na miejsce została wezwana policja, a poszkodowany został zabrany do szpitala, gdzie dokonano obdukcji.