Jarosław Kaczyński
To nie PiS wygrało na Żoliborzu Fot. Mateusz Jagielski/East News

Trwa liczenie głosów oddanych w wyborach parlamentarnych. W Warszawie prowadzi na razie Donald Tusk, a co z... Żoliborzem? W dzielnicy Jarosława Kaczyńskiego również prowadzi KO, co raczej nie ucieszy lidera PiS. Ten w tym roku kandydował w Kielcach.

REKLAMA

Jak już informowaliśmy w naTemat, w okręgu wyborczym nr 19 (obejmującym Warszawę i zagranicę) zliczono do tej pory dane z 38,08 proc. obwodów. Najwięcej głosów oddano na Donalda Tuska – ponad 124 tys. "Jedynka" PiS, czyli Piotr Gliński, otrzymał na razie nieco ponad 37 tys. głosów.

Wybory 2023: kto wygrał na Żoliborzu?

A jak jest na Żoliborzu, czyli dzielnicy, w której mieszka Jarosław Kaczyński? Prezes PiS raczej nie będzie zadowolony. Jak podaje portal TVN Warszawa, po przeliczeniu 30 procent głosów oddanych w tej części Warszawy prowadzi tam Koalicja Obywatelska (45,69 proc.), drugi jest PiS (18,19 proc.), a trzecia Lewica (15,94 proc.). Trzecia Droga zdobyła 13,39 proc., a ostatnia jest Konfederacja (4,96 proc.).

Jeśli chodzi o kandydatów, to pierwszy na Żoliborzu jest Donald Tusk. Drugi jest Piotr Gliński (668 głosów), a trzecia – Aleksandra Gajewska z KO (411).

Dodajmy, że sam Kaczyński w tym roku nie kandydował z Warszawy i był "jedynką" w Kielcach. Po przeliczeniu 57,40 proc. oddanych głosów PiS ma tam 51,62 proc. poparcia. Z kolei na lidera partii rządzącej zagłosowało 90 524 osoby.

Wyniki wyborów parlamentarnych: late poll

Trwa liczenie głosów w wyborach parlamentarnych. Tymczasem TVN24 pokazał kolejne badanie late poll. Z ich badania przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że demokratyczna opozycja ma szansę na 249 mandatów. Prawo i Sprawiedliwość (36,1 proc.) w tym badaniu zdobyło 196 mandatów, a sama Koalicja Obywatelska 158 (31 proc.).

Do Sejmu według tego badania wchodzą również Trzecia Droga (14 proc.), Lewica (8,6 proc.) i Konfederacja (6,8 proc). Jak pisaliśmy w naTemat, Państwowa Komisja Wyborcza podała już wyniki z 52,84 proc. obwodów wyborczych. Oto one:

  • PiS – 38,13 proc.
  • KO – 27,92 proc.
  • Trzecia Droga – 14,4 proc.
  • Lewica – 8,22 proc.
  • Konfederacja – 7,33 proc.
  • Bezpartyjni Samorządowcy – 1,91 proc.
  • Polska Jest Jedna – 1,65 proc.
  • logo

    Z kolei frekwencja wyborcza wynosi po przeliczeniu ponad 50 proc. obwodów 72,85 proc.

    Janusz Korwin-Mikke o porażce Konfederacji

    Słaby wynik Konfederacji skomentował po podaniu sondażu exit poll – koalicja otrzymała w nim 6,2 proc. poparcia – Janusz Korwin-Mikke, "jedynka" w Warszawie, który jednak nie brał aktywnego udziału w kampanii wyborczej (podobnie jak Grzegorz Braun). – Zgodnie z moją wiedzą Janusz Korwin-Mikke został poproszony, żeby spokojnie już nic nie robić do końca kampanii. Nie twittować, nie pisać, nie wypowiadać się, odpocząć – mówił wcześniej w Radiu Plus Przemysław Wipler z koalicji.

    Według polityka to właśnie "schowanie" kontrowersyjnych członków partii przed wyborami przyczyniło się do klęski 15 października. – Nikt nie spodziewał się takiego wyniku. Ale, niestety, jak się ukrywa przede wszystkim Grzegorza Brauna, mnie, to takie są skutki. Albo mamy być alternatywą dla innych partii, albo mamy być do nich podobni – komentował wyniki exit poll w rozmowie z Interią.

    – Nieszczęście polega na tym, że od lipca, kiedy były dobre wyniki sondaży, robiliśmy wszystko, żeby nie zepsuć – dodał Korwin-Mikke i podkreślił, że "starał się grzecznie nie nawijać, żeby specjalnie nie przeszkadzać". – Na pewno szansą przebicia dla takich partii jak my jest mówić co innego niż inni. Zdecydowanie odwrotnie – stwierdził.

    Janusz Korwin-Mikke zaznaczył również w rozmowie z Interią, że "wciąż jest twarzą Konfederacji". – Niezależnie od tego czy tego chcę, czy nie – dodał.