Oto skala zapadlisk w Trzebini. Mieszkańcy nie mogą pójść na groby bliskich
Oto skala zapadlisk w Trzebini. Mieszkańcy nie mogą pójść na groby bliskich Fot. Andrzej Grygiel / East News

Południowa część cmentarza parafialnego w Trzebini w Małopolsce jest zamknięta. A to oznacza, że nie wszyscy mieszkańcy będą mogli odwiedzić groby swoich bliskich. Spółka Restrukturyzacji Kopalń tłumaczy, skąd taka decyzja. Od końca sierpnia 2021 roku w mieście doszło do kilkudziesięciu zapadlisk.

REKLAMA

Jak informowaliśmy w naTemat, we wrześniu ubiegłego roku na cmentarzu parafialnym w Trzebini zapadła się ziemia. Do powstałego leja wpadło wówczas około 50 grobów. Okazuje się, że na Wszystkich Świętych nekropolia nadal nie będzie dostępna dla odwiedzających groby.

Oto skala zapadlisk w Trzebini. Mieszkańcy nie mogą pójść na groby bliskich

Jak podaje RMF FM, cmentarz przedzielony jest metalowym ogrodzeniem, a na jego południowej części trwają prace zabezpieczające grunt. Jak przekazał Mariusz Tomalik ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń, od sierpnia trwają tam prace uzdatniające.

– Zgodnie z umową mają potrwać 12 miesięcy, czyli do sierpnia przyszłego roku. Zgodnie z tym planem, do zakończenia tychże prac południowa część cmentarza, która została wygrodzona zgodnie z wcześniejszymi decyzjami, pozostaje wyłączona z użytkowania – poinformował w rozmowie z rozgłośnią Mariusz Tomalik.

Jak dodał, wyłączony z użytkowania będzie ponadto parking pomiędzy cmentarzem a byłymi ogródkami działkowymi. Tam stoją bowiem maszyny i materiały potrzebne do prowadzonych prac, ponieważ w odwierty wtłaczana będzie mieszanka stabilizująca grunt.

We Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny (1 i 2 listopada) kierowcy będą mogli zaparkować samochody wzdłuż ul. Jana Pawła II (przy tej ulicy znajduje się cmentarz), a także na osiedlu Gaj między blokami.

Zapadliska w Trzebini

Przypomnijmy, po tym jak na cmentarzu zapadła się ziemia, powstał głęboki na 10 m lej o średnicy 20 m. To jednak niejedyne zapadlisko w tej małopolskiej miejscowości.

W listopadzie 2021 roku ziemia osunęła się na jednym z ogródków działkowych. Do wielkiego leja wpadło wówczas 20 rosnących tam tuj, konstrukcja basenu oraz huśtawka. Od końca sierpnia 2021 roku było to już dziesiąte zapadlisko w tym regionie, ale w kolejnych miesiącach pojawiły się kolejne.

W święta Bożego Narodzenia 2022 ziemia zapadła się przy ul. Górniczej. Dziura powstała w ogrodzie przy jednym z domów, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. W święto Trzech Króli dziura o głębokości dwóch i szerokości trzech metrów pojawiła się natomiast przy ul. Jana Pawła II, a tydzień później przy ul. Grunwaldzkiej (o głębokości 2 metrów).

Kolejne zapadlisko powstało w marcu, a później w kwietniu – do dziury na osiedlu Gaj wpadł silos, w którym znajdowała się specjalna substancja służąca do przeciwdziałania powstawaniu kolejnych zapadlisk.

Kilka dni później ziemia w Trzebini znowu się zapadła. Tym razem dziura powstała blisko zabudowań mieszkalnych – ok. 200 m od zabudowań na terenie zadrzewionym na osiedlu Gaj. Lej miał około 6 m średnicy oraz 6 m głębokości.

Część Trzebini, w tym cmentarz przy ul. Jana Pawła II, leży na terenach pogórniczych. 20 lat temu została zamknięta kopalnia węgla kamiennego "Siersza". Od tej pory podziemne korytarze są systematycznie zalewane przez wody gruntowe, co powoduje zmiękczenie się ziemi, a w konsekwencji zapadliska.

W połowie lutego przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń poinformowali, że obszary zagrożone zapadliskami będą uzdatniane. Naukowcy wytypowali też miejsca najbardziej zagrożone kolejnymi dziurami, między innymi cmentarz i stadion miejski.