
Na tegorocznej gali oscarowej usłyszymy na żywo wszystkie nominowane do Oscary piosenki. Oznacza to, że zobaczymy na scenie sporo gwiazd, a nie tylko Ryana Goslinga i Billie Eilish. Dodajmy, że 22-latka wraz ze swoim bratem Finneasem O'Connellem ma szansę na drugiego Oscara.
96. ceremonia wręczenia oscarów odbędzie się 10 marca (w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego) w Dolby Theatre w Los Angeles. Gospodarzem gali ponownie został amerykański prezenter telewizyjny i komik Jimmy Kimmel.
Najwięcej nominacji powędrowało do "Oppenheimera" Christophera Nolana (13 nominacji, w tym dla faworyta Cilliana Murphy'ego), "Biednych istot" Yorgosa Lanthimosa (11 nominacji, w tym dla Emmy Stone) i "Czasu krwawego księżyca" (10 nominacji, z czego trzy powędrowały do Lily Gladstone, Roberta De Niro i Martina Scorsesego).
"Barbie" Grety Gerwig zgarnęła osiem nominacji (w tym dla Ameriki Ferrery i Ryana Goslinga), "Maestro" Bradleya Coopera – siedem, a polska koprodukcja "Strefa interesów" Jonathana Glazera, "Anatomia upadku" Justine Triet, "Przesilenie zimowe" Alexandra Payne'a i "Amerykańska fikcja" Corda Jefferson – po pięć szans na Oscara.
Kto wystąpi na Oscarach 2024? To m.in. Billie Eilish i Ryan Gosling
W kategorii najlepsza piosenka oryginalna nominowanych jest pięć utworów:
Wcześniej pisaliśmy w naTemat, że na gali wystąpi Ryan Gosling z hitem "I'm just Ken" (co nie każdemu się podoba), jednak jak informuje "Variety", posłuchamy na żywo wszystkich pięciu utworów walczących o złotą statuetkę. Oznacza to, że na scenie wystąpią: Jon Batiste, Becky G, Billie Eilish i Finneas O’Connell, Scott George i Osage Tribal Singers oraz Ryan Gosling i Mark Ronson.
Kto jest faworytem? Billie Eilish i Finneas O'Connel, których liryczne "What Was I Made For" z "Barbie" wygrało m.in. Złoty Glob i Grammy. Byłoby to drugie zwycięstwo dla muzycznego rodzeństwa, które w 2022 roku dostało Oscary za "No Time to Die" z "Nie czas umierać" o Jamesie Bondzie. Tegoroczny występ będzie ich trzecim na Oscarach, bo w 2020 roku Billie i Finneas wykonali "Yesterday" w segmencie In Memoriam.
Może im jednak zagrozić druga (równie dobra, ale skrajnie inna) piosenka z "Barbie": hit "I'm Just Ken", który zdobył m.in. nagrodę Critics' Choice. Mark Ronson i Andrew Wyatt, autorzy utwory, dostali już Oscary pięć lat temu (wraz z Lady Gagą) za "Shallow" z "Narodzin gwiazdy".
Dodajmy, że na gali oscarowej obejrzymy też występ In Memoriam, w której Amerykańska Akademia Filmowa odda hołd zmarłym w 2023 roku twórcom. Nie wiadomo jednak, kto zaśpiewa w tym roku.
Akademia Filmowa wprowadzi nową kategorię w 2026 roku
Od ponad 20 lat Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej nie wprowadziła do konkursu żadnej nowej kategorii. Wszystko ma się zmienić już za dwa lata. W 2026 roku podczas uroczystej ceremonii zostaną wręczone pierwsze Oscary za największe osiągnięcia w dziedzinie castingu. "Kierownicy castingu odgrywają zasadniczą rolę w tworzeniu filmów, a w miarę rozwoju Akademii z dumą dodajemy obsadę do dyscyplin, które uznajemy i celebrujemy" – napisali w oświadczeniu dyrektor generalny Akademii Bill Kramer i prezes Janet Yang. W komunikacie padło nawet stwierdzenie, że to kamień milowy dla członków zespołów organizujących castingi.
