Prognoza pogody na czerwiec. Letni monsun wywoła ulewy.
Prognoza pogody na czerwiec. Letni monsun wywoła ulewy. Fot. wxcharts.com

Letni monsun wywoła falę ulew w Polsce. W najbliższych dniach opadów można spodziewać się od Śląska, przez Małopolskę i Podkarpacie, aż po Lubelszczyznę i Podlasie. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał też serię alertów związanych z burzami, która przetoczą się przez kraj w najbliższych dniach.

REKLAMA

Wyjaśnijmy, że monsun to cyrkulacja powietrza występująca między oceanem i lądem. Latem jest związany z obszarami niskiego ciśnienia nad lądem, a wysokiego ciśnienia nad morzem.

Teraz, jak podaje synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek, w czerwcu letni europejski monsun wywoła groźną pogodę. Przede wszystkim należy przygotować się na silne opady deszczu.

Prognoza pogody na czerwiec. Letni monsun wywoła ulewy

W centrum Europy od połowy czerwca do połowy lipca możemy spodziewać się "deszczy świętojańskich". To oznacza podtopienia, a nawet powodzie w dolinach rzek takich jak Odra, Wisła, Dunaj czy Ren.

Jeszcze na początku miesiąca mieszkańcy Podbeskidzia mierzyli się z podtopieniami. W gminie Bielsko-Biała spadło prawie 150 litrów wody na metr kwadratowy. To oznacza, że w ciągu jednej nocy przekroczono miesięczną normę opadów.

Okres letniego przesilenia sprzyja także piętrzeniu się chmur. Unton-Pyziołek z TVN Meteo opisuje, że wtedy te "są jak rzymskie legiony w natarciu". I dodaje, że niewiele regionów ma szansę wyjść obronną ręką z tej potyczki.

Najnowsze prognozy już pokazują, że w najbliższych tygodniach chmury burzowe będą przemieszczać się w naszym kierunku. Według modeli amerykańskich przez najbliższe 10 dni na południu i południowym wschodzie kraju mogą spaść opady o łącznej sumie 100 l/mkw.

Quiz: Dobre maniery w podróży. Sprawdź, co o nich wiesz

Quiz

1 / 21 Na plażach popularne jest puszczanie głośno muzyki. Czy to jest twoim zdaniem faux pas?

Z kolei europejskie modele prognozują obfite opady deszczu od 10 do 16 czerwca. Ulewy będą przemieszczać się od Śląska, przez Małopolskę i Podkarpacie, aż po Lubelszczyznę i Podlasie.

Szczególnie trudna sytuacja może wystąpić w Tatrach. Tam prognozuje się miesięczną sumę opadów w postaci ponad 200 litrów. Na Podhalu i w Beskidach to około 160-180 litrów.

Jak pisaliśmy w naTemat, sobota i najbliższa noc z soboty na niedzielę również upłyną pod znakiem kolejnych wyładowań i opadów. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty, które nie obejmą jedynie mieszkańców województw zachodniopomorskiego i lubuskiego.

Z kolei Polscy Łowcy Burz podają, że przez nasz kraj przejdą dwie strefy burzowe. Pierwsza będzie raczej łagodna, druga może poważnie dać się we znaki. "Pierwsza może wystąpić w ciągu dnia na terenie Karpat, oraz w rejonie Zatoki Gdańskiej. Zjawiska te będą słabe i krótkotrwałe" – informują w mediach społecznościowych.

"Druga strefa spodziewana jest w nocy z soboty na niedzielę, od Pomorza Środkowego i woj. opolskiego (również wschód Dolnego Śląska) i na wschód od tego obszaru. Na południu i południowym wschodzie kraju zjawiska gdzieniegdzie mogą być bardziej intensywne" – wyjaśniają.