Rusza proces Nicolasa Maduro i jego żony.
Rusza proces Nicolasa Maduro i jego żony. Fot. shutterstock / luis arismendi. Montaż: naTemat.pl

Nicolas Maduro i Cilia Flores mają zostać doprowadzeni przed sąd federalny na Manhattanie i usłyszeć zarzuty. Zapadnie też decyzja, co dalej z ich aresztem. To początek procesu, który może trwać latami.

REKLAMA

W nocy z piątku na sobotę amerykańskie służby zaatakowały bazy wojskowe w Caracas oraz dwa inne miejsca na wybrzeżu. W "brawurowej" akcji uczestniczyło ponad 150 samolotów i zespoły komandosów. Oddziały dotarły do posiadłości prezydenta Wenezueli.

Nicolás Maduro i jego żona Cilia Flores zostali przewiezieni do USA. Później Donald Trump oznajmił, że Stany zamierzają teraz rządzić Wenezuelą same lub z grupą dygnitarzy reżimu. Świat dziś z niepokojem patrzy na to, się tam dzieje.

Co dalej z Maduro i jego żoną?

Maduro i jego żona obecnie przebywają w areszcie. Ludzie mogą więc pytać, co z nimi dalej? 5 stycznia mają zostać przewiezieni do sądu federalnego na Manhattanie, gdzie w południe czasu lokalnego (ok. godz. 18:00 w Polsce) usłyszą zarzuty.

Prokuratura w Nowym Jorku zarzuca im m.in. zmowę w sprawie narkoterroryzmu i przemyt kokainy do USA. Za to grozi od 30 lat więzienia do dożywocia. Według doniesień amerykańskich mediów, "podczas krótkiej rozprawy dyktator i jego żona powiedzą, czy przyznają się do zarzucanych czynów".

Sąd zdecyduje też o ich dalszym areszcie. Sprawa została przydzielona 92-letniemu sędzi Alvinowi Hellersteinowi. Nie oznacza to jednak, że to on ostatecznie poprowadzi proces, który może rozpocząć się nawet za rok lub później.

Jak przypomina New York Times, ten sam sąd rozpatrywał też sprawy innych znanych narkoprzestępców, w tym m.in. Juana Orlando Hernándeza, byłego prezydenta Hondurasu. Hernández trafił do aresztu w kwietniu 2022 r., a wyrok usłyszał w marcu 2024 r.

Został skazany na 45 lat więzienia za udział w przemycie setek ton kokainy do USA przez meksykańskie kartele narkotykowe. W grudniu 2025 roku Donald Trump go ułaskawił.