
Nicolas Maduro jest w USA i czeka na proces, który ma się rozpocząć już w poniedziałek. Analitycy coraz częściej wskazują natomiast na wewnętrzny zamach stanu w Wenezueli, za którym mieli stać ludzie Maduro na najwyższych szczeblach władzy. I nie wykluczają, że to "element układu, jaki Trump zawarł z Putinem".
W sobotę (3 stycznia) późnym wieczorem czasu polskiego obalony przywódca Wenezueli Nicolas Maduro został przewieziony do Stanów Zjednoczonych. Prosto z lotniska trafił do aresztu i tam oczekuje na proces. Ten, jak podają amerykańskie media, ma się rozpocząć już prawdopodobnie w poniedziałek.
Nicolas Maduro został zdradzony przez swoich ludzi?
Operacja amerykańskiej Delta Force w Wenezueli została przeprowadzona błyskawicznie. Po stronie USA nie ma strat w ludziach (według Wenezuelczyków w nalocie zginęło ok. 40 osób, wśród nich żołnierze i cywile).
Jak pisaliśmy już w naTemat.pl, Amerykanie mogli wiedzieć, gdzie znajduje się dyktator i gdzie dokładnie uderzyć. Akcja miała miejsce podczas pełni księżyca, więc samoloty były doskonale widoczne. W rozmowie ze "SkyNews" na nietypową porę ataku zwrócił uwagę ekspert ds. broni Nic Jenzen Jones. Jego zdaniem armia USA musiała dostać kluczową informację o miejscu przebywania Maduro.
A skoro USA doskonale wiedziały, gdzie jest Maduro, wydaje się niemal pewne, że musiały także mieć wysoko postawionego informatora w Wenezueli. Równocześnie Trump w rozmowie z "Fox News" powiedział, że armia czekała od czterech dni na poprawę pogody, aby móc zaatakować.
Maduro obalony, reżim w Wenezueli zostaje?
Reuters podał wcześnie, że CIA miała wewnątrz wenezuelskiego rządu zaufaną osobę, która pomogła zlokalizować dyktatora. Zagraniczni analitycy również coraz głośniej mówią o możliwym "wewnętrznym zamachu stanu".
"Moim zdaniem bardzo szybko stanie się jasne, że wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodríguez zawarła układ z Amerykanami. Dlatego Amerykanom udało się tak łatwo pojmać Maduro – Delcy Rodríguez po prostu go zdradziła i w tajnym porozumieniu z USA uzgodniła, że sama zostanie nową prezydentką" – uważa duński analityk Lars Christensen.
"Trump powiedział to wprost na konferencji prasowej, ale żaden z dziennikarzy tego nie wychwycił. Oznacza to, że reżim nadal trzyma władzę – i tak, możliwe, że to także element układu, jaki Trump zawarł z Putinem. To NIE jest zmiana reżimu. Nie ma tu żadnej demokracji. Maduro wypada z gry, ale reżim pozostaje" – dodał. Jego zdaniem zapłatą ma być wenezuelska ropa, która trafi do Trumpa, a być może także do Putina.
Kto zdradził Nicolasa Maduro?
Fox News podało z kolei, że Nicolasa Maduro mógł także zdradzić Diosdado Cabello, minister spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i pokoju. Cabello ma mieć tak samo duże wpływy jak Maduro. Wśród potencjalnych zdrajców dyktatora pojawia się także Vladimir Padrino Lopez, były minister obrony Wenezueli, również wpływowa postać.
Dodajmy, że po obaleniu Maduro wenezuelski Sąd Najwyższy nakazał Rodríguez objęcie obowiązków prezydentki kraju.
Po drugiej stronie bieguna jest opozycja – María Corina Machado, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla i liderka wenezuelskiej opozycji, wezwała do natychmiastowego objęcia urzędu przez Edmunda Gonzáleza Urrutię, prawowitego zwycięzcę wyborów prezydenckich z 2024 roku.
Zobacz także
