
– To coś w rodzaju "Mission: Impossible". Naprawdę nadaje się na scenariusz dobrego filmu. Mamy przemyślaną operację, wymagającą sensownej strategii i precyzyjnego planowania – tak atak USA na Wenezuelę i obalenie Nicolasa Maduro ocenia w naTemat.pl gen. Roman Polko, wieloletni dowódca jednostki GROM i były wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Aleksandra Tchórzewska, naTemat.pl: Jak pan generał ocenia atak USA na Wenezuelę?
Gen. Roman Polko: Mogę to skomentować tylko pod kątem wojskowym. Powiem tak: perfekcyjna akcja, prawdziwa operacja specjalna. Putin ma się czego uczyć. Dzisiaj liczy się nie siła mięśni, ale inteligencja, dobra koordynacja, współdziałanie i perfekcyjne planowanie – wszystkie te elementy złożyły się na sukces.
To, co widzimy, naprawdę zasługuje na miano specjalnej operacji wojskowej. W przeciwieństwie do działań Putina na Ukrainie, gdzie mamy do czynienia z rzezią, mordowaniem ludności, tzw. walką mięsem, tutaj mamy przemyślaną operację, wymagającą sensownej strategii i precyzyjnego planowania.
Można było się spodziewać tego ataku?
Rzeczywiście, można było spodziewać się jakiegoś ruchu, ale pewnie wszyscy myśleli o masowym uderzeniu lotniczym, wywieraniu nacisków. Tymczasem operacja polegała na tym, że śmigłowce wleciały w przestrzeń powietrzną stolicy, Caracas, i przeprowadziły uprowadzenie prezydenta wraz z małżonką w ramach operacji specjalnej.
Gen. Roman Polko
były dowódca jednostki GROM
I to także pokazuje – przy dystansie do polityki czy tego typu działań, bo nie oceniam ich pod względem prawnym – że armia amerykańska, z którą miałem przyjemność współdziałać, jest zdolna do realizacji bardzo trudnych operacji i podejmowania wyjątkowych wyzwań. Z pewnością ta operacja znajdzie swoje miejsce zarówno w filmach, jak i w podręcznikach.
Czy możemy spodziewać się szybkiej akcji, czy raczej sytuacja może się przeciągnąć na lata, podobnie jak w Ukrainie?
Przede wszystkim tutaj jest ogromna różnica. Nawet kiedy byliśmy w Iraku, mieliśmy bardzo konkretnie wskazane cele wojskowe. Rozrzucano też ulotki wśród lokalnej ludności, informując ich, by chronili się na przykład w rejonach świątyń czy obiektów infrastruktury krytycznej, ponieważ były to obszary wyłączone z działań, strefy, w których walki nie były prowadzone.
I tutaj, nawet jeśli słyszymy z relacji Polaka mieszkającego w pobliżu tego lotniska, albo z informacji, które pojawiały się dziś w mediach, wyraźnie widać, że uderzenia były prowadzone perfekcyjnie i precyzyjnie, bo wyłącznie w obiekty wojskowe. Chodziło też o wywalczenie panowania w przestrzeni powietrznej i zneutralizowanie systemów obrony, tak aby śmigłowce, które – według dostępnych informacji – miały na pokładzie operatorów Delta Force i mogły działać bezpiecznie i zrealizować kluczową część zadania. Wszystko to było możliwe dzięki perfekcyjnej, zapewne na bieżąco koordynowanej informacji wywiadowczej. Trzeba było w jednym czasie i w jednym miejscu zsynchronizować wiele elementów. I to zostało zrealizowane znakomicie.
Jaki dalszy scenariusz pan przewiduje?
To zawsze była trudna strona amerykańskiej polityki, chociażby w Iraku. I teraz też: dobrze, obalono dyktatora, ale co dalej? W tym przypadku zapewne Trump będzie chciał, by powstał marionetkowy rząd. Mam jednak nadzieję, że pójdzie to w kierunku umożliwienia powrotu do kraju liderom wenezuelskiej opozycji, także noblistce (chodzi o Marię Corinę Machado, laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla i liderkę wenezuelskiej opozycji, która w grudniu opuściła kraj w przebraniu – przyp. red.), tak aby to właśnie Wenezuelczycy z autorytetem w społeczeństwie odbudowali kraj tak, jak powinien funkcjonować.
Bo, w przeciwieństwie chociażby do Afganistanu, Wenezuela to kraj, który mógłby być Arabią Saudyjską. Ma ogromne zasoby ropy, a tymczasem ludzie żyją w biedzie. To jest coś, co naprawdę trudno zrozumieć.
A czy istnieje ryzyko, że inne państwa zostaną wciągnięte w ten konflikt?
Inne państwa Ameryki Południowej, z pewnością takie jak Kolumbia, mają ogromne obawy, że mogą być kolejne. Taki niepokój rzeczywiście jest, ale osobiście nie sądzę, żeby do tego doszło.
Zobacz także
