
Decyzja wojska w Wenezueli w tej kwestii ciekawiła mnie od samego początku. Po tym, jak Amerykanie schwytali Nicolasa Maduro i wywieźli do USA, jego funkcję przejęła dotychczasowa wiceprezydentka Delcy Rodriguez. Teraz ogłoszono, jaką stronę wybrała armia po zmianie władzy. I to nie koniec ich deklaracji.
"Armia Wenezueli została postawiona w stan gotowości na terenie całego kraju. Celem tej operacji jest zapewnienie wolności, niepodległości i suwerenności narodu wenezuelskiego" – ogłosił Vladimir Padrino, szef resortu obrony Wenezueli, którego cytuje Reuters.
Wojsko po ataku USA. Wybrali stronę po zmianie władzy
Minister dodał również, że armia uznała zwierzchnictwo dotychczasowej wiceprezydent kraju Delcy Rodriguez. Jednocześnie zaapelował o wypuszczenie na wolność Nicolasa Maduro i jego żony Cilli Flores. "Domagamy się ich powrotu oraz zwracamy uwagę na wszystkie działania wymierzone w suwerenność Wenezueli" – dodał.
Padrino w oświadczeniu wskazał, że "znaczna część ochrony byłego prezydenta Nicolasa Maduro zginęła podczas ataku USA", nie podał jednak dokładnej liczby ofiar.
Przypomnijmy: w minioną sobotę Maduro i Flores zostali schwytani, a następnie wywiezieni z kraju przez amerykańskie siły specjalne. W "brawurowej" akcji uczestniczyło ponad 150 samolotów i zespoły komandosów.
Nicolas Maduro i jego żona mają usłyszeć zarzuty
Prezydent Wenezueli i jego żona trafili do USA, gdzie mają stanąć przed sądem. Prokuratura w Nowym Jorku zarzuca im m.in. zmowę w sprawie narkoterroryzmu i przemyt kokainy do USA. Grozi za to kara od 30 lat więzienia do dożywocia.
Donald Trump sugerował w weekend, że Rodriguez, która przejęła obowiązki Maduro, zgodziła się współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. Sama zainteresowana z kolei w swoim wystąpieniu zażądała uwolnienia Maduro.
Zobacz także
