
Trwają poszukiwania Tomasza Ziemby, którego szersza publiczność zna z udziału w "Kuchennych rewolucjach". Wystawiono za nim dwa listy gończe. 35-latek ma odbyć karę w więzieniu za przestępstwa, za które został skazany. W tle chodzi o oszustwo.
Policjanci z Piekar Śląskich koło Bytomia ścigają Tomasza Ziembę. "Mężczyzna został skazany za przestępstwa określone w art. 286 par. 1 KK (oszustwo) oraz art. 225 par. 2 KK (utrudnianie kontroli inspekcji pracy), za co czeka go pobyt w więzieniu" – czytamy w komunikacie.
Ziemba ma trafić do więzienia. Na razie służby prowadzą jego poszukiwania
Mundurowi udostępnili więc wizerunek poszukiwanego i zwrócili się z apelem do wszystkich osób, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Ziemby o kontakt z Komendą Miejską Policji w Piekarach Śląskich lub z najbliższą jednostką Policji. Podano też telefon kontaktowy: 47 85 322 00.
Choć nie ujawniono szczegółów sprawy Ziemby, to funkcjonariusze przypomnieli, że zgodnie z kodeksem "kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa podlega karze pozbawienia wolności do lat 5".
Po tym, jak komunikat policjantów z Piekar Śląskich trafił do mediów, loklani dziennikarze i czujni internuaci szybko skojarzy, że poszukiwanym może być były uczestnik jednego z odcinków "Kuchennych rewolucji".
Według doniesień portalu Ślązag Tomasz Ziemba wziął udział w popularnym show stacji TVN w 2021 roku. Miał być bohaterem czwartego odcinka 23. sezonu "Kuchennych rewolucji".
Ziemba był właścicielem restauracji w Piekarach Śląskich. Lokal mierzył się z kryzysem, a "rewolucja" Magdy Gessler miała pomóc w rozkręceniu biznesu. Z relacji wynikało, że w restuaracji brakowało dobrego kucharza.
Propozycje prowadzącej na uratowanie tego miejsca, nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Problem pojawił się już przy finałowej kolacji, bowiem okazało się, że zespół nie miał odpowiedniego sprzętu kuchennego do jej przygotowania.
Gessler wróciła do restauracji po dziesięciu tygodniach, ale ta była już zamknięta.
Zobacz także
