Dino zakazuje urlopów latem? Afera z polską siecią sklepów
Afera w Dino. Część pracowników nie może brać 2-tygodniowych urlopów w wakacje Fot. Czerep rubaszny / Shutterstock

Niektórzy pracownicy Dino otrzymali wytyczne, które pokrzyżują ich wakacyjne plany. Nie mogą brać 2-tygodniowych urlopów w wakacje. Mało tego: podobny zakaz dotyczy też okresów przedświątecznych. Zdjęcie skandalicznego planu urlopowego na 2026 rok obiegło sieć.

REKLAMA

To kolejne kontrowersje związane z polską siecią Dino, która w zeszłym roku świętowała otwarcie 3000 sklepu. Również w zeszłym roku rozpoczął się tam spór zbiorowy. W tym z kolei placówki weźmie pod lupę Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrole mają zweryfikować liczne skargi dotyczące warunków pracy oraz niskich płac.

Wytyczne urlopowe w Dino. Skandaliczne pismo do pracowników

W sieci zawrzało po publikacji wewnętrznych dokumentów skierowanych do załóg niektórych marketów. Z treści instrukcji wynika, że od czerwca do sierpnia, pracownicy kilku lokalizacji (nie wiadomo których) nie powinni planować 2-tygodniowego wolnego. Nie mogą wybierać też urlopów tuż przed świętami.

logo
Fot. www.facebook.com/opzzkpKaufland

Kierownicy tłumaczą to koniecznością zapewnienia pełnej obsady w czasie, gdy "wszystkie ręce do pracy są potrzebne". Wydaje się jednak, że zakazy te nie wypłynęły bezpośrednio z samej góry, lecz są pomysłem na niższych szczeblach zarządzania (pośrednio jednak wynika z braków kadrowych).

Pod postem na stronie "OPZZ Konfederaci Pracy" powiły się wpisy, że to twórczość kierowników regionalnych. "Tu już chyba KR poniosła fantazja. Nie ma takich wytycznych odgórnych" – zauważyła jedna z pracowniczek, która takich wytycznych nie dostała, a nawet już ma zaplanowany urlop. Inna internautka dodała w komentarzu, że to "raczej norma" i wielu "regionalnych i kierowników ponosi fantazja".

logo
Fot. Facebook

Prawo do urlopu a Kodeks pracy. W handlu te przepisy też obowiązując

Związkowcy nie kryją oburzenia nowymi zasadami. Wojciech Jendrusiak z OPZZ Konfederacja Pracy podkreśla w rozmowie z "Faktem", że ludzie już teraz pracują przy skrajnym obciążeniu pracą i jeśli ktoś zachoruje, to w sklepie są tylko dwie osoby.

"W zamian otrzymują pensje ledwo przekraczającą najniższą krajową, brak socjalu, i ogranicza im się spędzenie wakacji z dziećmi. To skandal" – przyznał lider związkowy. Zwraca on uwagę, że sieć mierzy się z ogromnymi brakami kadrowymi, tymczasem wykręca miliardy zysków.

Co w takiej sytuacji mówi polski Kodeks pracy? Ustawa gwarantuje każdemu zatrudnionemu na etat prawo do corocznego wypoczynku (20 lub 26 dni w zależności od stażu pracy). I może wybrać te dni ciągiem.

W praktyce zwykle nikt nie bierze raczej miesiąca wolnego od razu. Normą są jednak 2-tygodniowe urlopy w praktycznie każdej branży. Utrudnianie skorzystania z tego przywileju jest karalne. Za naruszanie przepisów o czasie pracy pracodawcy grozi grzywna wynosząca nawet 30 tys. zł.

Spór zbiorowy w Dino. Czego domagają się związkowcy?

Zakazy urlopowe to tylko wierzchołek góry lodowej problemów w tej sieci handlowej. Dino znajduje się obecnie w stanie sporu zbiorowego z przedstawicielami pracowników. Zatrudnieni domagają się godnych warunków, które odpowiadałyby skali sukcesu finansowego spółki. Związkowcy przygotowali listę oczekiwań, które mają poprawić sytuację tysięcy osób w marketach i magazynach:

  • Podniesienie wynagrodzeń o 900 zł brutto dla każdego pracownika od lutego 2026 roku.
  • Wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, który ułatwi dostęp do wsparcia i benefitów.
  • Zwiększenie poziomu zatrudnienia na stanowiskach niemenedżerskich o 30 proc.
  • Sytuację w Dino monitoruje już Główny Inspektorat Pracy, który zapowiedział działania w 2026 roku. Urzędnicy potwierdzili, że kontrole w wybranych sklepach mają odbywać się w obecnym sezonie zimowym. Inspektorzy sprawdzą nie tylko kwestie urlopowe, ale też m.in. doniesienia o niskich temperaturach w sklepach.