
Jeśli Emily Bader zachwyciła was w hicie Netflixa "Ludzie, których spotykamy na wakacjach", warto cofnąć się o dwa lata i zobaczyć rolę, która dla wielu widzów była jeszcze większym objawieniem. Zanim komedia romantyczna trafiła do TOP10 na całym świecie, aktorka błyszczała w "Mojej Lady Jane" – szalonym, kostiumowym serialu, który bawił się historią, fantastyką i romansem w sposób, jakiego wcześniej nie było w streamingu.
"Ludzie, których spotykamy na wakacjach" na podstawie bestsellera Emily Henry z 2021 roku wpadli na Netflixa 9 stycznia i zrobili prawdziwą furorę. Komedia romantyczna trafiła do TOP10 prawie na całym świecie, w większości zajmując pierwsze miejsce – również w Polsce.
Film opowiada o Poppy (Emily Bader), blogerce podróżniczej, która co roku wyjeżdża na wakacje z najlepszym przyjacielem Alexem (Tom Blyth). Gdy dziewczyna uświadamia sobie, że żywi wobec swojego kumpla romantyczne uczucia, nagle wszystko zaczyna się sypać. Po latach para odnawia kontakt i znowu wybiera się razem na urlop.
"Ludzie, których spotykamy na wakacjach" w reżyserii Bretta Haleya ("Wszystkie jasne miejsca") spodobało się krytykom i widzom – na Rotten Tomatoes film otrzymał 75 proc. pozytywnych recenzji od recenzentów oraz 78 proc. od publiczności.
Zuzanna Tomaszewicz z naTemat przyznała komedii 3,5/5 gwiazdek i oceniła: "Jest miło, śmiesznie, wzruszająco i przede wszystkim bardzo naturalnie. (...) "Ludzie, których poznajemy na wakacjach", choć nie są pozbawieni wad, tak czy siak bronią się jako komedia romantyczna. Są okazją do odetchnięcia, zapomnienia o śniegu za oknem i pośmiania się".
Emily Bader z "Ludzi, których poznajemy na wakacjach" grała też w "Mojej Lady Jane" na Prime Video
Skąd znamy głównych aktorów, którzy w hicie Netfliksa zachwycają talentem? Tom Blyth grał młodego Coriolanusa Snowa w "Igrzyskach śmierci: Balladzie ptaków i węży", w których zrobił prawdziwą furorę, dlatego może być kojarzony przez znaczną część widzów.
Jednak na uwagę zasługuje również znakomity serial z 2024 roku, w którym tytułową rolę zagrała Emily Bader – "Moja Lady Jane". I zrobiła to absolutnie genialnie.
"My Lady Jane" na kanwie powieści Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows skupia się na losach Jane Grey, tzw. dziewięciodniowej królowej Anglii, którą możecie kojarzyć ze słynnego obrazu Paula Delaroche'a ukazującego jej egzekucję. Książka, którą zachowano w klimacie niepoważnej fantastyki historycznej, opowiada alternatywną wersję żywota żony Guildforda Dudleya.
W tym pokręconym serialu – zamiast konfliktu protestantów i katolików – mamy analogicznie Werytów, czyli zwykłych śmiertelników, oraz Etian, ludzi mogących przemieniać się w zwierzęta. Swoim niekonwencjonalnym (momentami szorstkim i czarnym) humorem, zabawą z motywem "od wrogów aż po kochanków" i fantastyczną otoczką "Moja Lady Jane" rozkochała w sobie mnóstwo kobiet, ale i mężczyzn.
2. sezonu "Mojej Lady Jane" niestety nie będzie, ale to zakręcony serial kostiumowy, który warto znać
"W 'Mojej Lady Jane' jest epickość fantasy niczym z 'Rodu smoka'; absurdalna, czarna komedia i f*cki rzucane na prawo i lewo rodem z 'The Boys'; młodzieżowy vibe w stylu 'Cienia i kości'; oraz kostiumowy romans, który jest śmiałą subwersją tego gatunku (nieco w klimacie 'Wielkiej'). Dodajmy do tego kotła jeszcze kilka łyżek akcji, przyprawmy feministycznym, dziewczyńskim sznytem i mamy coś, czego jeszcze w telewizji/streamingu nie było" – pisaliśmy w naszej recenzji.
Niestety nie doczekamy się drugiego sezonu serialu, ponieważ "Moja Lady Jane" została skasowana. To wkurzyło i widzów, i krytyków, którzy zachwycali się świeżością szalonej produkcji Amazona (na Rotten Tomatoes ma odpowiednio 91 i 95 procent). Fani słali petycje, a wznowienia show domagał się nawet sam George R.R. Martin, twórca "Pieśni lodu i ognia" przełożonej na telewizyjny hit "Gra o tron".
Jeśli Emily Bader zachwyciła was w "Ludziach, których poznajemy na wakacjach" i nie boicie się gatunkowej zabawy, fabularnej jazdy bez trzymanki i historii na opak, dajcie szansę "Mojej Lady Jane". Ma tylko osiem odcinków i obejrzycie ją w ramach abonamentu na Prime Video.
