
Ociekacz na naczynia nie tylko zajmuje sporo miejsca, ale i nie jest ozdobą kuchni. Nic dziwnego, że w ostatnim czasie na popularności zyskuje inne rozwiązanie. Możesz w ten sposób zastąpić klasyczną suszarkę na naczynia i zaoszczędzić miejsce w kuchni.
Ociekacze do naczyń wciąż są najpopularniejszym rozwiązaniem stosowanym w polskich kuchniach. Mają jednak dużą konkurencję, i trudno się dziwić. Powiedzmy sobie szczerze: tradycyjna suszarka na naczynia jest funkcjonalna, ale żadna z niej ozdoba, a do tego zajmuje sporo miejsca – no i trzeba ją regularnie czyścić, bo zbiera się na niej trudny do usunięcia kamień. Co, gdyby wyeliminować wszystkie te wady...? Na szczęście producenci wpadli już na ten pomysł – i tak powstała mata do suszenia naczyń.
Czym zastąpić suszarkę do naczyń? Popularne rozwiązanie eliminuje jej minusy
Rozróżniamy kilka typów ociekaczy do naczyń: w szafce (choć estetyczne, to ze względu na szereg minusów stosuje się je raczej rzadko) i nablatowe, w tym osobne, często piętrowe suszarki do naczyń i zlewy z ociekaczami. Wszystkie mają jeden wspólny mianownik: ze względu na osad z kamienia po pewnym czasie wymagają dogłębnego czyszczenia. Dodatkowo suszarki wolnostojące lub te przy zlewach zajmują sporo miejsca, co jest problematyczne szczególnie wtedy, gdy blatu w kuchni jest niezbyt wiele.
Zamiast tradycyjnego ociekacza na naczynia możesz zaopatrzyć się w matę do suszenia naczyń. Ma ona szereg zalet, których pozbawiona jest zwykła suszarka. Maty mogą być wykonane z mikrofibry lub silikonu; te drugie najczęściej wyposażone są w rowki lub wypustki. Pierwsze z wymienionych w razie potrzeby można wyprać, drugie z kolei wystarczy opłukać po użyciu.
Matę do suszenia naczyń rozkładasz wtedy, gdy zmywasz. Po schowaniu naczyń do szafek i/lub szuflad chowasz gadżet tam, gdzie jego miejsce. Dzięki temu "odzyskujesz" na kuchennym blacie miejsce, które wcześniej zajmował tradycyjny ociekacz na naczynia. Wątpliwa ozdoba na zawsze zniknie więc z twojej kuchni i nie będzie "witać" gości.
Popularne ostatnio maty silikonowe dobrze sprawdzają się przy kontakcie z ciepłymi naczyniami, nie musisz więc obawiać się o odkształcenia. Dodatkowo nie chłoną one zapachów. Maty z mikrofibry są z kolei miękkie, z łatwością chłoną wodę i szybko wysychają. Dobrze sprawdzają się do suszenia delikatnych naczyń.
Szybkie mycie naczyń w zlewie. Sprawdzone triki
Jeśli nie lubisz poświęcać cennego czasu na stanie przy zlewie, przedstawiamy kilka trików na szybkie i skuteczne mycie naczyń. Nawet wtedy, gdy masz domowego pomocnika w postaci zmywarki, niektóre z nich musisz umyć ręcznie. Na szczęście można to zrobić bezboleśnie.
Po pierwsze, pozbywaj się resztek jedzenia z naczyń. Najlepiej jest zmywać na bieżąco, ale jeśli nie masz takiej możliwości, namocz naczynia w wodzie, by nie musieć zeskrobywać z nich zaschniętych resztek. Ważne jest też posiadanie potrzebnych narzędzi: gąbki z twardszą stroną (przyda się do uporczywych zabrudzeń), szczotki do butelek, małej szczoteczki lub tzw. "druciaka" do skrobania powierzchni, a także czystej ścierki do wycierania naczyń i ociekacza lub maty do suszenia.
Staraj się zmywać na bieżąco i nie czekaj, aż przy zlewie zbierze się stos naczyń z ostatniego tygodnia. Zdecydowanie łatwiej jest zmotywować się do umycia kilku kubków, garnka i patelni niż zastawy, która zajmuje już pół blatu. Pamiętaj też o segregowaniu naczyń: te najbardziej zabrudzone lepiej myć na końcu, a zmywanie zaczynaj od drewnianych i metalowych elementów.
Nie zapominaj też o... technice mycia naczyń. Najpierw usunięcie resztek, a później właściwe zmywanie w ciepłej lub gorącej wodzie, która ułatwi i przyspieszy cały proces. Najlepszym pomysłem jest najpierw umyć, a później opłukać naczynia. Po skończeniu zmywania (dobrze jest wykonywać tę czynność w rękawicach gospodarczych) polecamy posmarować dłonie kremem.
Zobacz także
