Śnieżny Księżyc będzie widoczny na niebie już w pierwszych godzinach lutego.
Śnieżny Księżyc będzie widoczny na niebie już w pierwszych godzinach lutego. Fot. shutterstock

To prawdziwa gratka dla fanów obserwacji nieba. Już w ten weekend pojawi się Śnieżny Księżyc. Warunki pogodowe choć mroźne, to bezchmurne, więc będą sprzyjać wyjątkowym nocnym widokom.

REKLAMA

Księżyc od wieków rozpala wyobraźnię osób wrażliwych na rytm natury i symbolikę kosmosu. A dzieli nas naprawdę niewiele do jego kolejnej pełni. Drugi miesiąc 2026 roku rozpocznie się wyjątkowym widowiskiem na niebie.

Śnieżny Księżyc na niebiem już w ten weekend

Pojawi się tzw. Śnieżny Księżyc. Najbliżej i najlepiej widoczny będzie w nocy z niedzieli 1 lutego na poniedziałek 2 lutego. Maksymalną jasność nasz satelita osiągnie ok. godz. 23:10 czasu polskiego.

Ponadto według prognoz meteorologów najbliższe noce mają być bezchmurne. Jednak większość z nas pewnie będzie oglądać ją z domu przez okno, bowiem na zewnątrz miejscami temperatura spadnie poniżej zera nawet kilkanaście stopni, a na wschodzie nawet kilkadziesiąt.

A dlaczego pełnia księżyca w lutym nazywana jest Śnieżnym Księżycem? To określenie wywodzi się z tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Zostało przez nich nadane w nawiązaniu do zmian w przyrodzie zachodzących wraz z porami roku.

Śnieżny Księżyc miał symbolizować "najmroźniejszy i najbardziej śnieżny okres w roku". Co więcej czasem nazwę "śnieżny" zastępowano "głodowym", bowiem luty zwiastował też kończące się zapasy zgromadzone na zimę, a często nawet niedobór żywności.

Dodajmy, że kilkanaście dni temu obserwowaliśmy inne wyjątkowe zjawisko na polskim niebiem. Mowa o zorzy polarnej, która rozlała się nad całą Polską. Zielone i purpurowe wstęgi tańczyły na niebie od Bałtyku po Sudety.

Dominującą barwą pozostawała zieleń. To charakterystyczny kolor emisji atomów tlenu na wysokości około 100-150 km nad powierzchnią Ziemi. To właśnie ona tworzy dobrze znane miękkie kurtyny, które kojarzymy z fotografii z Islandii czy Laponii. Zorza pojawiła się jednak po godz. 22:00. Niektórzy więc przespali ten piękny spektakl. Może tym razem uda im się zobaczyć już nie zorzę, ale Śnieżny Księżyc.