
Stany Zjednoczone postawiły Rosji i Ukrainie ultimatum. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Amerykanie oczekują zawarcia porozumienia kończącego wojnę w wyznaczonym terminie. Jak przekazał mediom, w przeciwnym wypadku prawdopodobnie będą "wywierać presję".
24 lutego 2022 roku Rosja najechała Ukrainę, a pełnoskalowa wojna trwa już prawie cztery lata. Jak wyliczyli dziennikarze CNN, Donald Trump co najmniej 53 razy obiecywał, że zakończy konflikt zbrojny w ciągu 24 godzin lub przed objęciem urzędu. Najwyraźniej prezydent Stanów Zjednoczonych traci już cierpliwość, bo Wołodymyr Zełenski poinformował, że Amerykanie postawili ultimatum w sprawie końca wojny.
Stany Zjednoczone postawiły Ukrainie i Rosji ultimatum ws. wojny
Wypowiedź prezydenta Ukrainy dla dziennikarzy międzynarodowych mediów została opublikowana w sobotni poranek. Wołodymyr Zełenski przekazał, co zacytowała agencja Reutera:
– Amerykanie proponują, by strony (ukraińska i rosyjska) zakończyły wojnę na początku tego lata, i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem. (...) Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań.
Polityk dodał, że Amerykanie zaproponowali zorganizowanie kolejnej rundy rozmów trójstronnych z udziałem przedstawicieli USA, Rosji i Ukrainy. Miałyby one odbyć się w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie w Miami. – Potwierdziliśmy nasz udział – zaznaczył Zełenski.
Obecna kadencja Donalda Trumpa trwa od 20 stycznia 2025 roku. Nie udało mu się spełnić obietnicy zakończenia wojny w Ukrainie w ciągu 24 godzin, ale ostatnio osobiście próbował powstrzymać rosyjskie ataki, o czym pisaliśmy w naTemat. Trump miał "prosić" Władimira Putina, by przez tydzień "nie bombardował Kijowa i okolicznych miasteczek". Niestety mimo podobno "miłej" reakcji Rosjanie uderzyli z wielką siłą przed upływem wyznaczonego czasu.
Gdyby Rosji i Ukrainie udało się dojść do porozumienia, Donald Trump mógłby ogłosić sukces. Mowa jednak o czerwcu, a przypomnijmy, że przypomnijmy, że setki tysięcy domów w Ukrainie są pozbawione prądu i ogrzewania.
– Ludzie kupują generatory, powerbanki. Oczywiście w przypadku braku ogrzewania nic nie można z tym zrobić. Pojawia się także problem braku wody. Przed blokami ustawione są toalety przenośne. Ludzie żyją w ruinach, rozpalają ogniska i liczą, że rosyjskie drony ich nie zauważą. Gdy byłem w Kijowie, spałem w mieszkaniu, gdzie było maksymalnie 15-16 stopni. Dyplomaci nocują w pracy, bo w ich domu jest za zimno – relacjonował dla o2 Mateusz Lachowski, podkreślając, że mieszkańcy walczą o przetrwanie.
Dziennikarz przekazał również, że Donald Trump początkowo wzbudził sympatię Ukraińców, ale stracił już zaufanie mieszkańców. Według relacji Mateusza Lachowskiego czują się oni "osamotnieni" i nie traktują prezydenta USA poważnie. – Ukraińcy mają żal do Trumpa, że nie wywiera na Rosji presji. Czują natomiast, że coraz częściej to ich kraj stawiany jest pod ścianą. To bardzo boli ludzi – mówił.
Zełenski uważa, że "Putin myśli o przerwie"
Wołodymyr Zełenski przekazał mediom, że w jego ocenie braki w rosyjskim budżecie sprawiają, iż Kreml zmuszony jest do obniżenia wypłat dla żołnierzy. To z kolei, w połączeniu z rosnącymi stratami na polu walki, ma prowadzić do zmniejszenia sił na linii frontu. Prezydent Ukrainy sądzi, że nie chcąc ogłaszać mobilizacji, Władimir Putin rozważa przerwę w inwazji.
– Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie – przekazał w sobotni poranek Zełenski, co zacytowała agencja Interfax-Ukraina.
Jak twierdzi ukraiński prezydent, powołując się na dane wywiadu wojskowego (HUR), rzeczywisty deficyt budżetu w Rosji w ubiegłym roku miał wynosić ponad 100 miliardów (oficjalnie mówi się o 80 miliardach), a w tym roku ma on być jeszcze większy.
– W ich retoryce [Rosjan] nastąpiły zmiany. Nie wierzę im ani trochę. Myślę, że żywią wobec nas mniej więcej takie same uczucia jak wcześniej, ponieważ nienawidzą Ukrainy, i tyle. To oni wypowiedzieli nam wojnę. I nie była to wojna sprowokowana przez Ukrainę. Przybyli tutaj i zaczęli zabijać Ukraińców. To jest nienawiść. Pamiętacie przecież, ile było znęcania się, tortur, morderstw od samego początku wojny. Dlatego nie mamy żadnych złudzeń – komentował.
Trójstronne negocjacje Ukraina-Rosja-USA
Spotkanie, którego organizację zaproponowali przedstawiciele USA, byłoby trzecią rundą trójstronnych rozmów między Rosją i Ukrainą z udziałem Stanów Zjednoczonych. Pierwsza tura negocjacji odbyła się w Abu Zabi w dniach 23-24 stycznia, z kolei druga – 5-6 lutego. Jak dotychczas obyło się bez przełomowych postanowień dotyczących wstrzymania wojny, ale wielu analityków uznaje sam fakt, że do rozmów doszło, za sukces.
Zobacz także
