
Gry planszowe i karciane z każdym rokiem zyskują na popularności. Odchodzimy od cyfrowych rozrywek na rzecz bycia blisko drugiej osoby, a gry bez prądu są do tego idealne. I właśnie tę pasję próbują wykorzystać oszuści, którzy polują właśnie na Facebooku.
Na stronie Rebel.pl trwa właśnie walentynkowa wyprzedaż gier planszowych i karcianych dla zakochanych. Ceny niektórych tytułów zostały obniżone nawet o 20 proc. Jednak na Facebooku reklamy z najlepszymi tytułami kuszą klientów ponad 80-procentowymi rabatami. To oszustwo jest naprawdę na mistrzowskim poziomie.
Wielka wyprzedaż wydawnictwa Rebel to działanie oszustów. Uważajcie na Facebooku
Wyprzedaż gier z okazji walentynek nikogo nie dziwi. Takie święta często skłaniają marki to wprowadzenia obniżek, aby nieco opróżnić swoje magazyny. Zresztą odkładnie tak postąpił Rebel. Jednak sytuację w perfidny sposób wykorzystali oszuści.
Ponieważ jestem w grupie zainteresowania planszówkami (gram w nie od lat m.in. w podróży, ale nie tylko), często widzę reklamy z nowymi promocjami. Bardzo dobrze orientuję się też w cenach. Kiedy więc zobaczyłam reklamę jednego z najpopularniejszych tytułów ostatnich lat, czyli "Na skrzydłach" w cenie 37 zł zamiast ok. 220, najpierw skoczyła mi adrenalina, a później włączył się zdrowy rozsądek.
Po przejściu na stronę, która bardzo przypominała tę od wydawnictwa Rebel, moim oczom ukazało się prawdziwe spełnienie snów miłośników planszówek. Świetny tytuł, jakim jest "Posiadłość szaleństwa" za 79 zł zamiast 500 zł, "Wsiąść do pociągu" za 41,90 zł zamiast blisko 300 zł, czy wreszcie "Wiedźmin: Stary Świat" za 85 zł zamiast ponad 500 zł. To wszystko było zbyt piękne, żeby być prawdziwe. Oszustów z Facebooka zdradziło kilka szczegółów.
Podszyli się pod wydawnictwo Rebel. Zwróć na to uwagę, zanim zapłacisz
W pierwszej chwili strona wygląda naprawdę legitnie. Gry mają profesjonalne zdjęcia, a kolekcjonerskie karty Pokemonów naprawdę kuszą. Jednak już w zakładce z planszówkami wystarczy zjechać nieco niżej, żeby zobaczyć, że miniaturki produktów na liście nagle straciły ostrość. Tak dużemu wydawnictwu jakim jest Rebel takie wpadki raczej się nie zdarzają.
W stopce na samym dole strony pojawiły się kolejne wpadki. Błędy w składni jak "kontaktować się" albo "zamówienia śledzące" wzbudziły moje podejrzenia. Ostatecznie mówimy przecież o polskim wydawnictwie. Ważną wskazówką był też adres strony, na którą trafiłam. Nie znałam sklepu "barneszion.shop", a azjatyckie znaki w adresie URL tylko dodały obaw.
Sprawdziłam markę w Google i od razu wiedziałam, że nie jest to żadna znana i godna zaufania platforma do kupowania gier planszowych. Tylko że gdybym na tę ofertę trafiła na telefonie, a nie laptopie, pewnie nawet nie widziałabym strony www, na której się znalazłam.
Bezcenną wskazówką, że mam do czynienia z fejkiem był także profil, który wystawił reklamę. Rebel-Walentynki ma 0 obserwujących i 0 obserwowanych. Pamiętajcie, że tak znane firmy zawsze korzystają ze swoich głównych profili, a nie jakichś zupełnie nowych, tworzonych tylko na potrzeby konkretnej promocji.
Ta reklama jest kolejnym tego typu oszustwem. Dziś ofiarą pada firma Rebel, a innym razem oszuści w dokładnie taki sam sposób sprzedają rzekomo zaginione na Lotnisku Chopina bagaże. We wszystkich tych oszustwach chodzi o zadziałanie na emocje i wyłudzenie waszych danych, w tym danych karty płatniczej. Jeżeli dacie się złapać, gry nigdy nie zobaczycie, a stracicie o wiele więcej, niż jest ona warta w sklepie. Dlatego planszówki kupujcie tylko u zaufanych sprzedawców. Ta rozrywka jest warta swojej ceny.
Zobacz także
