
Od 1 stycznia 2027 roku liczniki wody i ciepła ze zdalnym odczytem staną się obowiązkowe niemal wszędzie (choć są pewne wyjątki). W nowoczesnych blokach i budynkach to niemal standard. Jeśli mieszkamy w starym budownictwie, czeka nas kosztowana wymiana. To jednak nic w porównaniu z grzywną za brak takiego urządzenia.
Właściciele nieruchomości mają czas tylko do końca 2026 roku na dostosowanie się do nowych przepisów. Zgodnie z nimi zarządcy budynków muszą zastąpić wysłużone wodomierze i ciepłomierze nowymi modelami pozwalającymi na odczyt stanu licznika na odległość.
Kto musi wymienić liczniki wody i ciepła w 2026 roku?
"Do dnia 1 stycznia 2027 r. właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego zastąpi ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania lub wodomierze do pomiaru ciepłej wody użytkowej (...) urządzeniami posiadającymi funkcję zdalnego odczytu" – czytamy w ustawie z dnia 20 kwietnia 2021 r. o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw. Obowiązek obejmie praktycznie wszystkie bloki, ale są pewne wyjątki. Zwolnione będą te budynki, w których instalacja byłaby technicznie niewykonalna lub po prostu finansowo nieopłacalna. Całą ustawę można pobrać stąd.
Po co wymieniane są liczniki? Ma to sporo zalet
Wprowadzenie inteligentnych systemów to przede wszystkim ogromna wygoda dla mieszkańców. Największą zaletą jest to, że dane o zużyciu są przekazywane bezprzewodowo. Dzięki temu nie musimy samemu spisywać licznika lub brać urlopu ani czekać w domu na inkasenta, bo ten może odebrać dane nawet bez wchodzenia do bloku.
Systemy radiowe eliminują też ryzyko pomyłek przy ręcznym wpisywaniu liczb. Ponadto takie rozwiązanie pozwala na bieżąco monitorować szczelność domowej instalacji czy analizować zużycie w ujęciu dobowym albo miesięcznym. Można więc lepiej kontrolować nasze wydatki.
Zobacz także
Koszt wymiany licznika. Niektórzy będą musieli kupić dwa
Największą wadą nowego rozwiązania jest oczywiście koszt. Wydatki mogą niestety spaść na barki lokatorów. Media podają, że zakup i montaż jednego urządzenia to koszt ok. 300 zł. W jeszcze gorszej sytuacji są osoby w mieszkaniach z np. dwoma pionami wody (najczęściej w łazience i kuchni), bo trzeba zainstalować dodatkowy licznik.
Nikt ze spółdzielni lub wspólnoty nie będzie jednak chodził po mieszkaniach i zbierał na liczniki. Koszty te mogą być ukryte w opłatach stałych lub funduszu remontowym wspólnoty. Spółdzielnie starają się negocjować lepsze ceny przy masowych zamówieniach, więc ceny jednostkowe liczników mogą być niższe.
Co grozi za brak zdalnego licznika w bloku?
Proces wymiany urządzeń pomiarowych trwa od kilku lat, ale skala wyzwania wciąż jest potężna. Jeszcze w 2025 roku tylko ok. 1/3 gospodarstw w Polsce miało zdalne liczniki. W całym kraju pozostało więc jeszcze mnóstwo budynków bez nowych wodomierzy i ciepłomierzy.
Ignorowanie przepisów będzie kosztowne. Jeśli budynek nie zostanie dostosowany do wymogów na czas, właścicielom grożą surowe sankcje. Ustawodawca przewidział w takich przypadkach grzywny sięgające nawet 10 tys. zł, a w skrajnych sytuacjach nawet karę aresztu.
