
Karol Nawrocki podpisał osiem ustaw, ale dwie zawetował. Odrzucił po raz kolejny projekty dotyczące języka śląskiego oraz kryptowalut. Jak to tłumaczył?
Karol Nawrocki powiadomił w czwartek 12 lutego o swoich decyzjach i już na wstępie stwierdził, że "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie jest notariuszem woli większości parlamentarnej". "Jest strażnikiem Konstytucji, interesu obywateli i jakości prawa. Każdy podpis i każde weto to decyzja podejmowana w imię odpowiedzialności za państwo" – przyznał Nawrocki.
Co podpisał 12 lutego Karol Nawrocki?
Wśród podpisanych dokumentów znalazły się m.in. ustawa ułatwiająca zwrot kaucji za butelki czy udzielania poparcia w wyborach. Na liście są też ważne ustawy o oświadczeniach majątkowych, akcjonariuszach czy zawodzie psychologa.
Lista podpisanych dokumentów prezentuje się następująco:
Zobacz także
Weto prezydenckie. Język śląski i kryptowaluty odrzucone
Prezydent zdecydował się na weto dotyczące języka śląskiego, powołując się na opinie ekspertów i językoznawców. Traktują go jako dialekt, a nie odrębny język. "Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe. Ustawa była również niedopracowana finansowo i administracyjnie, przekazywała zadania dla samorządów bez ich adekwatnego sfinansowania" – zauważył.
Drugie weto dotyczyło rynku kryptoaktywów. Prezydent przyznaje, że już drugi raz dostał niemal identyczny dokument. "Zmieniono jeden detal, nie usunięto zasadniczych błędów. Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, że zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość – złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem" – podsumował.
Nawrocki zaprosił rząd do merytorycznej współpracy, by wspólnie stworzyć prawo, które ma "przyciągać innowacje, a nie je wypychać". Zapewnił, że prace nad nową ustawą może zacząć nawet jutro.
